Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pijana woziła, ale nie szkodziła

Jeszcze rok potrwa śledztwo przeciwko lekarce pogotowia, która po pijanemu pełniła dyżur. A od skandalicznego zachowania lekarki upłynęło już ponad pół roku. Dlaczego prokuratura nie kieruje sprawy do sądu?
- Musimy czekać na opinię lekarską - tłumaczy Marta Romańska, prokurator rejonowy w Puławach. - W Zakładzie Medycyny Sądowej poinformowano nas, że zajmą się naszą sprawą dopiero za rok. Tyle czeka się u nich w kolejce. Prokuratura chce, żeby biegli ponownie odpowiedzieli na pytanie czy stan lekarski mógł wpłynąć na stan zdrowia pacjenta. Zajmował się tym już jeden zespół biegłych, który ocenił, że pijana pani doktor wcale nie zaszkodziła choremu. Przypomnijmy, że Grażyna S. pracowała po pijanemu 5 listopada. Pojechała karetką do pacjenta, który uskarżał się na serce. Rodzina chorego już wtedy zorientowała się, że pani doktor najwyraźniej jest pod wpływem alkoholu. Kobieta zdecydowała, żeby zabrać pacjenta do puławskiego szpitala. Stamtąd odesłano go do PSK-4 w Lublinie. W karetce towarzyszyła mu znowu ta sama pijana lekarką. Rodzina chorego zawiadomiła policje. Funkcjonariusze czekali na karetkę pod szpitalem. Lekarka miała blisko 2,4 promila alkoholu. Akt oskarżenia trafi więc do sądu najwcześniej w połowie przyszłego roku. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama