W lesie po angielsku
Przez dziesięć miesięcy pracownicy Nadleśnictwa Parczew będą się uczyć angielskiego. Prezent w postaci zwrotu połowy kosztów kursu zafundował swoim pracownikom nadleśniczy.
- 21.10.2005 12:29
– Wystąpiłem z taką propozycją do załogi, ponieważ jesteśmy członkiem Unii Europejskiej – tłumaczy Henryk Bartuzi, nadleśniczy Nadleśnictwa Parczew. – Coraz częściej nasi pracownicy spotykają się z delegacjami z krajów zachodnich. Musimy się jakoś porozumieć. Nauka angielskiego to podnoszenie kwalifikacji zawodowych.
Trzynastu leśniczych rozpoczęło dziesięciomiesięczny kurs. Dwa razy w tygodniu spotykają się na dwugodzinnych zajęciach. Pierwszą lekcję mają już za sobą.
– Po zakończeniu kursu pracownicy nadleśnictwa powinni się porozumieć z obcokrajowcem – dodaje Bartuzi. – Kurs kończy się egzaminem zdawanym przed komisją powołaną przez firmę prowadzącą naukę.
Reklama













Komentarze