Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zarobek przyjedzie na sygnale

Karetki i kierowcy z dzierżawy. Lekarze i sanitariusze ze szpitala. Tak ma funkcjonować pogotowie ratunkowe, które chce uruchomić kraśnicki szpital.
Kraśnicki szpital powoli wychodzi z zadłużenia. Sprzedał lub sprywatyzował nierentowne odziały. Szuka sponsora na remont oddziału dziecięcego. Planuje modernizację kotłowni. A dyrektor ma nowy pomysł na ratowanie kondycji finansowej swojej placówki. Chce otwierać... pogotowie. – Trochę się zagapiłem bo mogłem to zrobić już wiosną, kiedy protestowali lekarze pogotowia i było zamieszanie z nową siedzibą stacji pogotowia w Kraśniku. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mogę prowadzić pogotowie. Bo okazuje się, że tak, jak mogę zlecać usługę np. sprzątania, to mogę także wożenie lekarza i sanitariusza. I tak zrobię. Co roku płacimy stacji pogotowia 2 i pół miliona złotych. Większość tych pieniędzy zostaje w Lublinie i pokrywa koszy administracji. Za takie pieniądze jesteśmy w stanie sami zorganizować pogotowie na dobrym poziomie – wyjaśnia Piotr Krawiec, dyrektor SP ZOZ w Kraśniku. Dyrekcja szpitala już ogłosiła przetarg na dzierżawienie karetek wraz z kierowcą. Jednak nie jest to rozwiązanie doskonałe i docelowe. – Na razie szpitala nie stać na zakupy, bo jedna karetka kosztuje 250 tys. złotych, a pogotowiu potrzeba sześć. Dlatego na razie będziemy je dzierżawić. Zapewnimy obsługę karetki, czyli lekarza i sanitariusza – dodaje Krawiec. Ale dzierżawa karetek to tylko pierwszy i najłatwiejszy etap. Kolejne, to przygotowanie przez szpital odpowiednich pomieszczeń i zaakceptowanie ich przez sanepid, no i oczywiście uzyskanie w NFZ kontraktu na ratownictwo medyczne. – Mamy wolne lokale, zarówno w starej dzielnicy Kraśnika, jak i fabrycznej. Problem jednak stanowić będzie przejęcie kontraktu w Narodowym Funduszu Zdrowia, ponieważ nikt bez walki go nie odda – wyjaśniają w szpitalu. Ale dyrektor Krawiec zapewnia, że będzie w tej sprawie rozmawiał z dyrekcją pogotowia w Warszawie i mimo wszystko próbował przejąć kontrakt.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama