Reklama
Pójdą pod topór?
Pracownicy puławskiego rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oznakowali żółtą farbą 35 drzew rosnących przy ul. Lubelskiej od granicy miasta do ronda, 36 – w centrum, 67 w okolicy ul. Kolejowej i wiaduktu oraz 40 nieopodal mostu
na Wiśle. Łącznie aż 178 drzew rosnących wzdłuż krajowej „dwunastki” przebiegającej przez nasze miasto.
- 17.11.2005 11:41
– Są to głównie stare topole, które mogą być zagrożeniem dla kierowców, np. w czasie silnych wiatrów – mówi Andrzej Mroczek, kierownik Rejonu Dróg Krajowych w Puławach.
Kierownik Mroczek dodaje,
że drogowcy dopiero wytypowali drzewa, których chcą się pozbyć. O tym, czy zostaną wycięte, zadecyduje biegły dendrolog.
– Każde drzewo zostanie zbadane. Na pewno nie wszystkie zostaną wycięte, część będzie poddana zabiegom pielęgnacyjnym. Poza tym zgodę na wycinkę musi jeszcze wydać Urząd Miasta. A w zamian za wycięte zostaną posadzone nowe – tłumaczy.
Tymczasem kontrowersje budzi także sposób oznakowania drzew. Drogowcy odrywali z pnia korę i malowali numery żółtą farbą.
– To tylko na tych, które są spróchniałe i gołym okiem widać, że zostaną wycięte – wyjaśnia Mroczek.
Co na to miejscy urzędnicy?
– Wystąpiliśmy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, aby wyjaśniła, dlaczego drzewa oznakowano tak, a nie inaczej. Nacinanie kory i malowanie na pniu farbą to nie jest sposób inwentaryzowania drzew. Na razie nie możemy się odnieść do liczby wytypowanych do wycięcia, bo do Urzędu Miasta nie wpłynął jeszcze żaden wniosek w tej sprawie – informuje Izabela Giedrojć z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Puławach.
Reklama













Komentarze