Promocyjne balety
Do tej pory w biłgorajskich strojach prezentowały się przede wszystkim miejscowe zespoły. Teraz może przyjść czas na \"Mazowsze”
Radni Biłgoraja chcą ufundować kostiumy dla Zespołu Pieśni i Tańca \"Mazowsze” i tak promować się w świecie. Dyrekcja tej słynnej grupy jest zachwycona. Burmistrz miasta mniej.
- 18.11.2005 19:50
Pomysł na ubranie tancerek \"Mazowsza” w biłgorajskie spódnice i zapaski, a ich partnerów w brązowe sukmany zrodził się w głowie Zbigniewa Kity, przewodniczącego biłgorajskiej Rady Miasta. W październiku zespół koncertował w Nisku. Kita oklaskiwał tam artystów. - \"Mazowsze” to potęga - zachwyca się przewodniczący. - Wtedy zaświtała mi myśl, że zespół mógłby promować nasz region. Zaraz dogadałem sprawę z wicedyrektorem grupy.
Po kilku dniach \"Mazowsze” przysłało do radnych Biłgoraja list z propozycją poszerzenia repertuaru o biłgorajskie pieśni i tańce. Potrzeba tylko 16 strojów: kobiecych i męskich. Podobno koszt ich uszycia to 40 tys. zł. - Na najbliższej sesji będziemy o tym dyskutować - zapewnia Kita. - Wiem już, że większość naszej rady popiera ten pomysł.
- Możliwe - twierdzi Janusz Rosłan, burmistrz miasta. Ale jednocześnie zastanawia się, jak przewodniczący zamierza wysupłać z tegorocznego budżetu 40 tysięcy. Zapowiada też, że on będzie przeciwny. - Jeżeli radni rzeczywiście chcą promować nasz region i kulturę, to powinni zainwestować na miejscu. Chyba, że nie przeszkadza im, że tancerze biłgorajskiego Zespółu Tańca Ludowego \"Tanew” koncertują w starych, zużytych butach. Ale nie widzę przeszkód, by zaprosić \"Mazowsze” na koncert i normalnie im za to zapłacić. Będą mieli na stroje.
Tymczasem Janusz Chojecki, zastępca dyrektora Zespołu Pieśni i Tańca \"Mazowsze”, znany reżyser i choreograf, już cieszy się na prezent od radnych Biłgoraja i zapowiada, że \"Mazowsze” wystąpi w nowych kostiumach w 2006 roku podczas jednego z koncertów w Operze Narodowej Teatru Wielkiego w Warszawie. Potem tańce biłgorajskie będą prezentowane na światowym tournée. •
Reklama
Komentarze