Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ten personel to ciężko pracująca rodzina

Oddział neurologii Samodzielnego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu obchodził w sobotę 10-lecie istnienia. – To jeden z trzech najlepszych oddziałów specjalistycznych w naszym województwie.
Mają dobrą kadrę w sensie klinicznym i naukowym. Mają też świetne warunki dla chorych i bardzo dobry sprzęt – ocenia prof. Zbigniew Stelmasiak z Lublina, wojewódzki konsultant ds. neurologii. Oddział plasuje się także w pierwszej dwudziestce w kraju. Jego twórcą i pierwszym ordynatorem był doktor Andrzej Brodowski. Dziś kieruje nim Ewa Wierzchowska- Cioch. Neurologia zamojska ma 39 łóżek, pododdział leczenia udarów mózgu oraz wszelkie specjalności neurologiczne. – Ten personel to ciężko pracująca rodzina. Napór chorych jest tu niesamowity – dowodzi prof. Stelmasiak. W jego ocenie, oddział wymaga szybkiego zwiększenia obsady kadrowej i zwiększenia kontraktu z NFOZ. – Jest nam także bardzo potrzebny rezonans magnetyczny – tłumaczy ordynator Ewa Wierzchowska-Cioch. W tej sprawie, wspólnie z dyrektorem szpitala, udała się niedawno do Włoch, by tam szukać wsparcia. – Gdzie diabeł nie może, tam Wierzchowską pośle... – żartuje Andrzej Mielcarek, dyrektor zamojskiego szpitala „papieskiego”, ale, na serio, wiele się spodziewa po włoskiej wizycie. Po wspólnej audiencji u papieża Benedykta XVI oraz po rozmowie z przedstawicielem rządu włoskiego dyrektor jest przekonany, że pani ordynator wkrótce zdobędzie rezonans magnetyczny. W uznaniu dobrej pracy NFOZ Oddział w Lublinie zwiększył o 25 proc. kontrakt dla zamojskiej neurologii, a wojewoda obiecał powiększenie oddziału. Najbardziej skorzystają na tym pacjenci.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama