Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stołki do wzięcia

Matwiejczuk, Zwolan, Godzisz, Kramarczuk, a może jednak Nizioł, Piłat albo Ciastoch? Nazwiska siedmiorga członków zamojskiej Rady Miasta pojawiały się w spekulacjach przed dzisiejszym wyborem przewodniczącego i jego zastępcy.
Kierownictwo zamojskiej RM zaczęło się sypać w lipcu. Wtedy z funkcji przewodniczącej zrezygnowała Maria Gmyz. Miesiąc później wykruszył się Leszek Batalia, jeden z jej zastępców. Na placu boju pozostał wiceprzewodniczący Marek Kudela, który zastąpił Ryszarda Piaseckiego. Przez ostatnie miesiące nie udało się obsadzić wakatów, bo mająca większość w radzie prawica nie mogła się dogadać. – Jesteśmy po kolizji – przyznaje Krzysztof Zwolan, były szef byłego Klubu Radnych Prawicy. Zanim doszło do rozpadu prawicowej koalicji, Zwolan – radny bezpartyjny – jej przewodniczył. Ostatnio „przytulił się” do PiS. Nie ukrywa, że byłby gotów kandydować na przewodniczącego, ale nie wie czy zyska poparcie. – Rozmowy są trudne – mówi i dodaje, że były prowadzone dość intensywnie, bo prawicę interesują oba wolne stanowiska. Dlatego w kuluarach, poza Zwolanem, wskazywano na Wojciecha Matwiejczuka (LPR), Ireneusza Godzisza (PO) i Elżbietę Kramarczuk, która do RM weszła z listy Komitetu Wyborczego Marcina Zamoyskiego. Lewicę w kierownictwie RM mogliby reprezentować Zofia Piłat, Jerzy Nizioł albo Marek Ciastoch. – Niestety, jesteśmy w mniejszości i dlatego nie mamy szans – ucina Jerzy Nizioł. Zapowiada, że jest gotów poprzeć kandydaturę Godzisza. – Ja również – deklaruje Elżbieta Kramarczuk. Dlaczego akurat jego? – Bo cenię ludzi zrównoważonych, spokojnych, mających wiedzę i swoje zdanie. – Ale ja raczej się nie zgodzę – odpowiada Ireneusz Godzisz. Powód? – Tej radzie pozostał niespełna rok kadencji i potrzeba jej spokoju. Więc może jednak Wojciech Matwiejczuk? – To zależy od wielu czynników. Rozmowy jeszcze trwają – usłyszeliśmy od niego w piątek. Prawica miała weekend na wypracowanie wspólnego stanowiska. Podczas dzisiejszej sesji okaże się, czy doszła do porozumienia. – Jeśli nie, to nie można wykluczyć, że któraś partia prawicowa poprze kandydata lewicy. Tym bardziej że głosowanie będzie tajne – powiedział nam Zwolan.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama