Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tak zatańczymy, jak nam zagrają

Idąc na bal sylwestrowy, wybieramy nie tylko lokal, towarzystwo, ale i muzykantów. Dlatego właściciele lokali coraz częściej walczą o znanych i uznanych wykonawców. – Wiele osób przychodzi na sylwestra dla samego zespołu – twierdzi Agnieszka Szokało, menadżer restauracji „Nowe Miasto” w Zamościu. – To muzycy i muzyka tworzą atmosferę balu.
W tym roku na balu sylwestrowym w tej restauracji zagra zespół S 4, czyli Waldemar Skóra z synami Bartoszem i Michałem oraz Markiem Skórką. Wokalistką jest Diana Świder. Do tej pory grali najczęściej w Lublinie i Warszawie. S 4 jest jakby częścią składową Big Bandu Zamość. To najlepszy tego typu zespół w kraju. Nic dziwnego, że jest rozchwytywany. Zamojskie lokale i instytucje czekają na nich latami. – Jeżeli ktoś nie zarezerwuje nas rok wcześniej, to o graniu nie ma mowy – powiedział nam Waldemar Skóra. Jego zdaniem, ludzie najlepiej bawią się przy muzyce z lat 60. i 70. Wymienia Wojciecha Gąsowskiego, Marylę Rodowicz, Skaldów i Czerwone Gitary, a z lat 80. – Urszulę, Bajm i Perfect. Dorzuca jeszcze braci Golców i muzykę ludową w nowych aranżacjach, „Skrzypka na dachu” i kankana. Czy sami muzycy też się bawią? – My lubimy grać – odpowiada wymijająco Skóra. – Ja absolutnie wolę grać, niż sam się bawić – zapewnia z kolei Krzysztof Stopa. Stopa, podobnie jak Skóra, jest na co dzień nauczycielem w Państwowej Szkole Muzycznej II Stopnia w Zamościu. Bale czy wesela to dla nich tak zwana chałtura, którą dorabiają na życie. – Nasze zajęcie zawsze traktujemy bardzo poważnie – twierdzi Stopa. – Jeśli ktoś bierze ślub, to dla niego jest impreza życia. I tak właśnie mu gram – wyjaśnia. Krzysztof Stopa grał kiedyś z braćmi Andrzejem i Zbyszkiem Filami. Na weselu w Grójcu tak spodobali się gościom, że grywali potem i na ich weseliskach. Muzycy repertuar układają podczas występu, dostosowując go do życzeń uczestników zabawy. Pan Krzysztof dopracował to do perfekcji występując przez wiele lat w niemieckich kurortach i na statkach. – Najlepiej gra się jednak w eleganckich lokalach – z zamojskich wymienia Szkołę Tańca Myków, restaurację „Nowe Miasto” i zajazd „Magnat” w Kalinowicach. s

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama