Skąd to wiadomo? Sprawdziliśmy klasyfikacje najlepszych strzelców we wszystkich ligach i we wszystkich okręgach w kraju, korzystając z danych Polskiego Związku Piłki Nożnej. W sumie znaleźliśmy jeszcze 21 zawodników, którzy strzelili w sezonie 26/27 przynajmniej 50 bramek. Tylko pięciu przekroczyło jednak 60.
Z tego grona najlepszy był Adrian Nawrot (Bresna Brzeźno, B klasa Wrocław), który zapisał na swoim koncie 67 goli. Jedną bramkę mniej strzelił Maciej Hałaj (MKS Tułowice, A klasa Opole). O dwa trafienia gorszy był za to Mateusz Surożyński (Górnik II Polkowice, A klasa Legnica).
Kto jeszcze dobił do granicy 60 trafień? Mateusz Josek (62, Tajfun Harbułtowice, B klasa Lubliniec) oraz Rafał Stolz (61, Sławek Borzechowo, B klasa, Pomorski ZPN).
Jeżeli solą piłki nożnej są gole, to chyba kibice powinni chętnie przychodzić na mecze z udziałem Wisły. W lidze ekipa z Annopola rozegrała tylko 26 kolejek, a mimo to mogła się pochwalić niesamowitym bilansem bramkowym: 170-30. Duża w tym zasługa nie tylko Kamila Kaczanowskiego, ale i grającego trenera zespołu – Daniela Szewca. Były piłkarz Stali Kraśnik pokonywał bramkarzy rywali 29 razy. W klasyfikacji najskuteczniejszych zajął trzecie miejsce. Łatwo policzyć, że ten duet odpowiada za 115 ze 170 trafień całej drużyny.
Pod koniec maja Wisła poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że duet: Kaczanowski – Szewc zdobył dla klubu bagatela... 250 bramek.

Trzeba dodać, że do końca sezonu dobili do 264 goli.
– Kamil jest poza konkursem. To niesamowity egzekutor. Powiem szczerze, że uwielbiałem z nim przebywać na boisku. Czuliśmy się dobrze nawzajem, świetnie się rozumieliśmy i tak naprawdę w wielu przypadkach mogliśmy grać ze sobą w ciemno. Miałem przyjemność grać z wieloma, naprawdę świetnymi piłkarzami w ofensywie, jak: Filip Drozd czy Rafał Król w Kraśniku, a także z Pawłem Pranagalem czy Łukaszem Gizą. Kamil ma jednak niesamowity instynkt i głód strzelania bramek. Dla mnie to wyjątkowy snajper. Wiadomo, że to tylko A klasa, ale znajdźcie mi drugiego takiego zawodnika, który potrafi strzelać aż tyle – śmieje się Daniel Szewc.
Dopytujemy jeszcze, jakim typem napastnika jest Kaczanowski. Czy to raczej gracz, który dostawia tylko nogę czy jednak potrafi pakować piłkę do siatki na różne sposoby.
– Zdecydowanie to drugie – szybko odpowiada Szewc.
– Kamil ma niesamowitą lewą nogę i finalizację. Tak naprawdę strzelał z różnych miejsc na boisku. Zarówno z pola karnego, zza szesnastki, potrafi także uderzyć głową. Wykonuje nie tylko rzuty karne, ale świetnie bije też rzuty wolne. Myślę, że z tych 86 bramek około 10, to właśnie świetne strzały ze stojącej piłki. To naprawdę wyjątkowy zawodnik o sporych możliwościach – przyznaje do niedawna grający trener Wisły Annopol.
Kaczanowski strzelał bramki w... 24 meczach z rzędu. Ani razu na listę strzelców nie wpisał się tylko w przedostatniej serii gier. Wisła przegrała na wyjeździe z Orionem Niedrzwica 1:2 i ostatecznie nie awansowała do klasy okręgowej. Najwięcej w jednym meczu snajper ekipy z Annopola zdobył osiem bramek – przy okazji spotkania z Orłem Urzędów, które jego drużyna wygrała 15:1. Siedem trafień zaliczył w meczu z Ruchem Popkowice (12:0). Dwukrotnie bramkarzy rywali pokonał po sześć razy, a czterokrotnie po pięć.
24 lipca będzie obchodził 31 urodziny. W swojej przygodzie z piłką miał więcej sezonów, kiedy strzelał mnóstwo goli. Dwa lata temu to były 92 trafienia, wcześniej także ponad 80. W sezonie 24/25, kiedy Wisła grała w okręgówce uzbierał „tylko” 22 bramki. Przez lata nie brakowało oczywiście zainteresowania z wyższych lig.
– Kamil pracuje w systemie zmianowym, więc to zawsze komplikowało sprawę ewentualnych transferów – wyjaśnia Daniel Szewc.
Tym razem snajper raczej zmieni jednak klub. Wszystko wskazuje na to, że dołączy do Wisły Sandomierz. Dostał jednak także propozycję od spadkowicza z Betclic III ligi – Stali Kraśnik.

Komentarze