Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Przetrzebiona komenda

W wyłudzaniu odszkodowań za rzekome stłuczki pomagali puławscy policjanci. Dwóm kolejnym prokuratura właśnie postawiła zarzuty. W pomaganie oszustom umoczonych było kilkunastu policjantów. Z tego powodu niemal w całości zmienił się skład puławskiej drogówki.
- W porównaniu z obsadą sprzed pięciu lat, z osiemnastu policjantów zostało tylko trzech - przyznaje Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji. Policjantów obciążyli oszuści, którzy wpadli na wyłudzaniu odszkodowań. A w Puławach dział mózg całego gangu: Zbigniew K. ps. \"Chudy”, jego starszy brat Andrzej K. ps. \"Gruby” i wspólnik Janusz K. ps. \"Kajtek”. Biznesmeni mieli rozliczne kontakty, jak się okazało - również wśród policjantów. Bez pomocy funkcjonariuszy oszustwa nie przybrałyby tak wielkiej skali. Policjanci wpisywali w swoich dokumentach, że kolizje miały miejsce. Dzięki temu towarzystwa ubezpieczeniowe bez oporów wypłacały odszkodowania za uszkodzone samochody. A stłuczek wcale nie było lub uszkodzenia były o wiele mniejsze. W głównym procesie, w którym oskarżonych było ok. 50 osób, na ławie zasiadło blisko 10 policjantów. Niektórzy byli już na emeryturze. Woleli sami rezygnować ze służby widząc, na co się zanosi. Cześć z nich dobrowolnie poddała się karze. Prokuratura działała dalej. Ostatnio zatrzymała dwie kolejne osoby: jeden z policjantów jest już na emeryturze, drugi wciąż pracuje. Według wyliczeń prokuratury, wraz z dwoma policjantami z Opola Lubelskiego, pomogli wyłudzić ponad 100 tys. zł. Dokumenty sfałszowali jeszcze w latach 1999- 2000. Będą odpowiadać z wolnej stopy. Prokuratura kazała zapłacić im kaucję po kilka tysięcy złotych. Nie przyznali się do winy. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama