Reklama
Absurd goni absurd
Firma, która miała odśnieżyć zamojskie osiedle Planty, nie miała odpowiedniego sprzętu. Ekipom porządkowym spółdzielni Zamoyskiego przeszkadzają w wykonywaniu obowiązków samochody lokatorów.
Na Starówce śnieg zalegał od przeszło tygodnia, bo tu uliczek nie można posypywać solą. Całe szczęście, że do pracy wzięli się więźniowie.
- 05.02.2006 19:41
Pod koniec stycznia wyszło na jaw, że firma \"Berberys”, wynajęta przez samorząd do odśnieżania osiedla Planty, w części podległej Zakładowi Gospodarki Lokalowej... nie dysponuje odpowiednim sprzętem. - Jesteśmy już po przetargu. Od końca stycznia odśnieża tam Stanisław Wajler - poinformował nas Roman Kozak, dyrektor gospodarki lokalowej w mieście.
Zwały śniegu na Starówce czekały na efekty odwilży. Nie rozpłynęły się jednak. Tym bardziej że w zabytkowej części miasta nie można stosować soli. Dopiero pod koniec zeszłego tygodnia zaangażowano więźniów Zakładu Karnego w Zamościu. Pracowali jak mrówki, ale dużo jeszcze zostało do zrobienia. Śnieg trzeba zebrać i wywieźć.
W osiedlu Zamoyskiego pług zaczął jeździć po parkingach dopiero w czwartek. Efektów jego pracy nie było jednak widać. Jeszcze wczoraj leżały tam ogromne zwały śniegu. I tak będzie. Dlaczego? - Breja będzie leżała, bo samochody przeszkadzają - odpowiada z rozbrajającą szczerością Marek Soboń z Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej im. Zamoyskiego.
Tłumaczy, że gospodarze osiedli dojeżdżają ze wsi, a Zakład Remontowo-Konserwacyjny ma do odśnieżania jezdni tylko jeden duży ciągnik ze starym pługiem, z wyrobioną gumą i jedną koparkę. Poza tym odśnieżanie uliczek i parkingów trzeba ZRK zlecać, a to dodatkowo kosztuje.
- Sprzęt mamy sprawny - zaprzecza Tadeusz Waniowski, dyrektor ZRK. Podobno osobiście pilnował odśnieżania parkingu przy \"Okrąglaku”, przy siedzibie spółdzielni i na ul. Konopnickiej. Tam, jak nas zapewnił, odśnieżone jest do czystego asfaltu. Dlaczego efektów jazdy pługa nie widać na uliczkach, z których korzystają zwykli mieszkańcy? - Jeśli są niedociągnięcia, w poniedziałek będzie zrobione - zapewnił nas wczoraj Waniowski.
Z zimą radzi sobie jedynie SM im. Waleriana Łukasińskiego. - Mamy trzy ciągniki i koparkę z pługiem. To jest nasz własny sprzęt, a odśnieża jeden z najlepszych pracowników, w ramach etatu. Nikomu nie musimy za odśnieżanie dodatkowo płacić - tłumaczy Jerzy Nizioł, prezes SM im. Łukasińskiego.
Reklama

Komentarze