Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z królem Jagiełłą do wyborów

Za 200 tysięcy dolarów prezydent Pruszkowski chce nam zafundować pomnik króla Władysława Jagiełły. Taki sam jaki stoi w Nowym Jorku. Swój zamiar prezydent Pruszkowski wyjawił dziennikarzom i Polonii podczas marcowej wizyty w Ameryce. - Chcę tu załatwić pewną istotną dla Lublina rzecz - powiedział Pruszkowski w Polskim Radiu Chicago. A rzecz dotyczyła konnego pomnika króla Władysława Jagiełły, który cieszy spacerowiczów w nowojorskim Central Parku.
- Czas, żeby król Jagiełło wrócił na miejsce, gdzie zaczęła się jego wielka międzynarodowa kariera, czyli pod lubelski Zamek. Staram się o zgodę na zrobienie kopii pomnika - zdradził Pruszkowski słuchaczom z Chicago. I opowiedział, jak to na zamku w Lublinie w 1386 roku okrzyknięto wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę królem Polski. Przekonywał m.in. Kongres Polonii Amerykańskiej do wsparcia budowy pomnika w Lublinie. Bo przedsięwzięcie nie jest tanie, potrzeba 200 tys. dolarów. Pruszkowski chce odsłonić pomnik w październiku tego roku. Wtedy w Lublinie odbędą się uroczystości związane z rokiem Litwy. Władze miasta zechcą również odtworzyć dawny szlak jagielloński: Wilno-Lublin-Kraków i dzięki turystom ożywić gospodarkę trzech miast. - Zrobimy dużą oprawę kulturalną, chcemy zamówić u lubelskich muzyków \"Suitę Jagiellońską”. Myślę, że na placu Zamkowym zgromadzi się 30 tysięcy ludzi - mówił polonijnym dziennikarzom Pruszkowski. Prezydent nie dodał tylko, że impreza odbędzie tuż przed wyborami samorządowymi, kiedy lublinianie będą wybierać prezydenta Lublina. A Pruszkowski staje do batalii o trzecią kadencją. - To oczywiste, że cokolwiek robi prezydent, a szczególnie w roku wyborczym, zostanie zinterpretowane jako kampania reklamowa. Zresztą bardziej prawdopodobne jest, że pomnik będzie odsłonięty wiosną, a nie jesienią. Możemy nie zdążyć zdobyć zgody władz Nowego Jorku na skopiowanie pomnika - mówi Mirosław Kalinowski z biura prasowego Ratusza. Dodaje, że szefowie Kongresu Polonii Amerykańskiej jasno zapowiedzieli pomoc finansową. - Zdaniem prezydenta pomnik nie powinien być finansowany z kasy miasta. Pieniądze będą pochodzić od sponsorów - podkreśla Kalinowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama