Reklama
Gdy dorośli biesiadowali w Ostrówku pod Kockiem, ich dzieci zajęły się zabawą wiatrówką. Dziewięcioletni chłopiec został ranny.
Wiatrówką ojca postanowił pochwalić się 12-letni syn gospodarza. Nieopatrznie nacisnął spust. Pocisk utkwił w prawej nodze 9-latka. Chłopiec powiedział matce, że zranił się gwoździem. Noga zaczęła jednak puchnąć. Rodzice zawieźli syna do szpitala. Lekarz rozpoznał ranę postrzałową. Dopiero wówczas 9-latek przyznał, że został przypadkiem postrzelony przez 12-letniego kuzyna. (er)
Data dodania:
19.04.2006 20:49
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze