Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bójka na wystawie

Niedzielna wystawa psów rasowych, tym razem całkowicie \"pod chmurką”, nawet osobie do tej pory obojętnej na psa urok mogła namieszać w głowie. Taka różnorodność ras, maści, fryzur, zachowań, psich akcesoriów! Niezwykły i nienaturalny był widok pudlopodobnego pieska, dziwacznie ostrzyżonego, ale pewnie zgodnie z pudlopodobnym kanonem piękności, stojącego na krześle przez kilka minut absolutnie bez ruchu i poddającego się czynnościom upiększającym. A pewna pani miała identyczną grzywkę, jak jej sznaucerkopodobne zwierzątko. Ale był element uczłowieczający tę rodzinę rasowych psów: oto na fotografii, dwa nowofunlandy, nic sobie nie robiące z etykiety czasu i miejsca, a mające sobie do powiedzenia parę słów, zrobiły to nie opuszczając lokalu. Po powrocie do domu powiedzieliśmy naszej, obwąchującej nas Melbie, kundelce, że pewnie głupio by się czuła w tym arystokratycznym towarzystwie, ale i tak jest najkochańsza i najpiękniejsza. Fot. Mirosław Pietraś

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama