Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kamień na kamieniu

Panowie nie żeńcie się! Albo nie, żeńcie się! Ale na pewno nie zabierajcie swoich żon na relaksujący spacerek po wystawie minerałów. No chyba, że macie kopalnię złota lub cóśwpodobie. Ileż tego tam było! I to w postaci już obrobionej; tylko kupować i zakładać na palec, na szyję, przypiąć do bluzki, wpiąć we włosy, postawić na telewizorze, zawiesić na ścianie. Piękne te kamienie wydobyte z ziemi. A właściwie z Ziemi. Jak mało o niej wiemy. A teraz z innej beczki: w sznurze aut parkujących pod budynkiem, w którym odbywała się wystawa minerałów stało BMW, w nim przystojny, młody człowiek. Uchylona, w tym przypadku z powodu ciepła a nie szpanu, szyba i dobiegająca z wnętrza auta cicha muzyka. Nie młot parowy, do czego przyzwyczaili nas łysole z łokciem, ale ciche dźwięki \"Tunnel of love” a potem \"Romeo and Juliet”. Normalne, a przez to niezwykłe.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama