U nas w gimnazjum kiedyś ginęły buty w szatni. Ale tak dziwnie, bo po jednym z każdej pary. Później musiałem wracać do domu albo w ciapach, albo w jednym bucie i ciapie na nodze. Jak później się okazało, buty ginęły tym uczniom, którzy nie chcieli „płacić” starszym.
Szymek
Mamy w klasie kozła ofiarnego. Jest najniższy i dobrze się uczy. Chłopaki kopią go, przezywają frajerem i lizusem. On się raczej nie broni. Nauczyciele ogólnie nie reagują, chyba że to zobaczą.
Gimnazjalistka
Kiedyś jedną dziewczynę tak pobili, że zwymiotowała i nie miała siły podnieść ręki. Sprzed szkoły zabrała ją karetka. Ci, co zostali pobici, nie chcą albo boją się donosić. Ale jak ktoś już pójdzie do dyrektora i opowie mu wszystko, to on na pewno coś zrobi w tym kierunku. Nie można za to obwiniać nauczycieli, bo dużo rzeczy nie widzą i nie zdają sobie sprawy z tego, co się dzieje na przerwach w szatni albo za szkołą.
Gimnazjalistka













Komentarze