Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zakaz wstępu dla tubylców

Połowę zamojskiego Rynku Wielkiego ogrodzą barierki. Straż Miejska dopilnuje, żeby nikt z miejscowych nie dostał się do środka. To po to, żeby nie psuć zabawy zaproszonym gościom. Tylko dla nich ma śpiewać włoska gwiazdka In-Grid.
Taka jest koncepcja organizatorów VIII Zjazdu Naukowego Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego, który odbędzie się w Zamościu w ostatni weekend maja. W ramach imprezy, na piątek zaplanowano wieczór integracyjny z występem zachodniej gwiazdy. Wstępne ustalenia z władzami miasta już poczyniono. - Odgrodzona ma być zachodnia strona Rynku Wielkiego, a w strefie zamkniętej znajdą się także ogródki kawiarniane. W środku porządek będą utrzymywać ochroniarze. My mamy ubezpieczać imprezę na zewnątrz - informuje Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu Zjazd PTU to ogromne przedsięwzięcie. Dla części uczestników nie starczyło miejsc noclegowych w mieście i organizatorzy musieli wynajmować kwatery w Zwierzyńcu. - To niezwykle prestiżowa impreza - zapewnia prof. Wiesław Jakubowski, przewodniczący komitetu organizacyjnego zjazdu. - Przez Zamość przewinie się blisko tysiąc uczestników. Będą naukowcy z Stanów Zjednoczonych, Szwecji czy Niemiec. Stąd pomysł na logistyczną koncepcję przedsięwzięcia? - Chcemy skorzystać z okazji, aby pokazać miasto zagranicznym gościom i w ten sposób je wypromować. Dlatego zależy nam na tym, aby konferencje naukowe, jak i część integracyjna, odbyły się na Starym Mieście - tłumaczy dr Jan Mazur, szef zamojskiej Roztoczańskiej Szkoły Ultrasonografii, który odpowiada za organizację przedsięwzięcia. Do zamojskiego magistratu nie wpłynął jeszcze jednak formalny wniosek o udostępnienie przestrzeni na Rynku Wielkim. Dlatego prezydent miasta, od którego zależy ewentualna zgoda, jest ostrożny w wypowiedziach. - Niczego nie wykluczam. Miasto może wynająć część Rynku, bo jest jego właścicielem. Możemy też pobierać za to opłaty. Ale warunkiem jest to, że nie będzie to uciążliwe dla mieszkańców Zamościa - mówi Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa. O kompromis będzie jednak trudno. - Impreza musi być odgrodzona od osób postronnych. Bezwarunkowo. Takie są standardy. W ostateczności możemy przenieść się gdzie indziej, ale nie ukrywam, że Rynek Wielki jest optymalny - mówi Jan Mazur.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama