Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zabił i uciekł

Hostynne (pow. Hrubieszów). Nie dość, że śmiertelnie potrącił człowieka i nie zatrzymał się, by udzielić mu pomocy, to za kierownicą usiadł kompletnie naćpany i bez uprawnień. Teraz 19-latkowi z gminy Trzeszczany (pow. hrubieszowski) grozi nawet 12 lat więzienia. Przed prokuratorem będzie się jeszcze musiał wytłumaczyć z posiadania narkotyków, które już po wypadku policja znalazła w jego mieszkaniu. Kiedy w sobotę wieczorem chłopak wybierał się na dyskotekę do pobliskiego Hostynnego był już po marihuanie i amfetaminie. Na miejscu doprawił się działką ecstasy. W niedzielę nad ranem, jakby nigdy nic, wsiadł do samochodu, który wcześniej podprowadził ojcu. Przez wieś jechał z ogromną prędkością, nie zapanował nad autem i najechał na dwoje młodych ludzi idących poboczem. 22-latek zginął na miejscu. Jego 16-letnia koleżanka trafiła do szpitala. Kierowca uciekł. Rannych odnaleźli przechodnie. W niedzielne przedpołudnie 19-latek zgłosił się na policję z ojcem, który całą winę wziął na siebie. W trakcie przesłuchań prawda wyszła jednak na jaw. Sprawca przyznał się do winy. Wczoraj do prokuratury wpłynął wniosek o areszt tymczasowy dla 19-latka. (ak)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama