Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Odrobiły straty z nawiązką

Już tylko jednego zwycięstwa potrzebują piłkarki ręczne SPR ICom Lublin do tego, aby obronić tytuł mistrzyń Polski. W weekend podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego dwukrotnie pokonały Zagłębie Lubin i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą 2-1. Kolejne mecze rozegrane zostaną w najbliższy weekend na Dolnym Śląsku.
SKŁADY I BRAMKI SPR: Chemicz, Pierzchała - Aleksandrowicz 2, D. Malczewska 7, Włodek 9, Lisowska 2, Damięcka 4, Rola 1, Majerek 1, Kamielina, Kot, Duran, Puchacz 5. Zagłębie: Kubisztal, Tsvirko - Niedośpiał 1, Daszewska 1, Ziółkowska, Krynicka 1, Romańczukiewicz 1, Semeniuk 1, Jakubowska 4, Ciepłowska 7, Jacek, Orzeszka 1, Kordić 3, Młot 6. Sędziowali: Mirosław Baum (Warszawa) i Marek Góralczyk (Świętochłowice). Widzów: 1 tys. SPR ICom Lublin - Zagłębie Lubin 27:24 (12:10) SKŁADY I BRAMKI SPR: Chemicz, Pierzchała - Aleksandrowicz 1, D. Malczewska 2, Włodek 6, Lisowska 6, Damięcka 1, Kamelina 1, Kot 3, Duran 2, Puchacz 5, Rola. Kary: 12 min. Zagłębie: Kubisztal, Tsvirko - Niedośpiał 5, Daszewska 4, Romańczukiewicz 1, Semeniuk 1, Jakubowska 4, Ciepłowska 1, Jacek 1, Orzeszka 1, Kordić 2, Młot 4. Kary:12 min. Czerwona kartka: Renata Jakubowska (Zagłębie, 30 min. za faul). Sędziowali: Mirosław Baum (Warszawa) i Marek Góralczyk (Świętochłowice). Widzów: 800. W porównaniu ze środowym spotkaniem, które nasz zespół przegrał w dość pechowych okolicznościach, teraz mistrzynie kraju zagrały zdecydowanie dojrzalej w ataku i obronie. Losy sobotniego meczu rozstrzygnęły się w 49 min, kiedy to gospodynie po bramkach Doroty Malczewskiej, Beaty Aleksandrowicz i Katarzyny Duran uzyskały trzybramkowe prowadzenie, którego nie oddały już do końca. Wydawało się, że SPR ICom już wcześniej będzie mógł spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń, jednak przyjezdnym udało się odrobić pięć bramek straty (!). Warto dodać, że tuż przed przerwą, za brutalny faul na Annie Lisowskiej, czerwoną kartką ukarana została Renata Jakubowska. Wczorajszy mecz miał nieco inny przebieg. Ponownie dobrze grające w obronie lublinianki przycisnęły w końcówce pierwszej połowy i po bramkach Sabiny Włodek, do szatni schodziły z trzema \"oczkami” przewagi. - Na pewno był to decydujący moment. Uzyskałyśmy przewagę, którą udało się utrzymać - mówiła po końcowej syrenie Sabina Włodek. Po zmianie stron gospodynie systematycznie powiększały dystans i prowadził już nawet dziewięcioma trafieniami. - O wygranej zadecydowała skuteczna gra w ataku i niezła obrona. W tym spotkaniu grało nam się zdecydowanie lepiej niż w sobotę - podkreśliła kapitan SPR ICom. - Grając bardzo mądrze w obronie i skutecznie w ataku gospodynie pokazały klasę. SPR ICom zawiesił wysoko poprzeczkę Zagłębiu, a rewelacyjnie zaprezentowały się Izabela Puchacz, Magdalena Chemicz i Włodek - powiedział po meczu Iwona Nabożna, która obserwowała wczorajszy finał. Teraz rywalizacja przeniesie się do Lubina. W hali \"miedziowych” nasz zespół w tym sezonie grał już trzykrotnie i za każdym razem przegrywał. - Jeśli nie do trzech razy sztuka, to może do... czterech? Aby myśleć o przełamaniu złej passy, musimy zagrać mocniej w obronie - podkreśliła Sabina Włodek. Mecz o 5 miejsce AZS Politechnika Koszalin - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 31:30 (15:16). Najwięcej bramek dla AZS: Szafulska 9, Jarzyna 7, Svatko 5. Najwięcej bramek dla Piotrcovii: Wypych 10, Polenz 4, Silantieva 4. Mecz o 7 miejsce Sośnica Gliwice - Vive Kielce 29:38 (12:19). Najwięcej bramek dla Sośnicy: Kornacka 9. Najwięcej bramek dla Vive: Duda 11. Mecze o utrzymanie AZS AWF Katowice - EB Start Elbląg 26:36 (13:14) • Vitaral Jelfa Jelenia Góra - Łącznościowiec Szczecin 34:28 (20:12). 9. Łącznościowiec 27 21 701-710 10. EB Start Elbląg 27 20 732-785 11. Vitaral Jelfa 27 20 704-815 12. AZS Katowice 27 0 532-845

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama