Przystępując do meczu w Gorzowie akademicy znają wynik czwartkowej potyczki depczącej im po piętach KPR Padwy Zamość. Rywal z Lubelszczyzny pokonał AZS UW Warszawa 39:30 i ostatecznie wyprzedził AZS AWF w klasyfikacji. Aby myśleć o powrocie na siódmą lokatę podopieczni trenera Łukasza Kandory muszą pokonać gorzowian. Czy zadanie to nie przekracza możliwości drużyny z Białej Podlaskiej?
Z pewnością faworytem są szczypiorniści RAJBUD DEVELOPMENT Stali. Gospodarze do tej pory wygrali 16 z 24 meczów w I Lidze Centralnej. Na koncie mają 47 punktów i zajmują czwarte miejsce w tabeli. Akademików dzieli od Stali 12 punktów i cztery pozycje w klasyfikacji.
Gorzowianie ostatnio grają w kartkę. W poprzedniej kolejce przegrali na wyjeździe z Nielbą Wągrowiec 30:32. Komplet punktów stracili też w Kielcach, po porażce z SMS ZPRP I Kielce i w Szczecinie. W obu spotkaniach ulegli po 31:32. Bez punktów zostali także po meczu u siebie z AZS AGH Kraków (26:27).
Bialczanie mieli ostatnio bardzo dobrą passę. Przed tygodniem, u siebie, ograli Juranda Ciechanów 37:26. Wcześniej, po serii rzutów karnych pokonali Nielbę Wągrowiec 9:8 (w meczu był remis 29:29). Na wyjeździe zwyciężyli także AZS AGH Kraków (32:30), u siebie SMS ZPRP I Kielce (36:28), na terenie rywala AZS UW Warszawa (35:26) oraz przed swoimi kibicami Sandra Spa Pogoń Szczecin (35:33). Podopieczni trenera Łukasza Kandory wielokrotnie udowadniali, że potrafią odebrać punkty teoretycznie silniejszym od siebie.
AZS AWF na pewno będzie solidnie zmotywowany przed meczem w Gorzowie. Ma bowiem ze Stalą rachunki do wyrównania. W pierwszej rundzie, w starciu przed swoimi kibicami, minimalnie przegrał 34:35.
Do końca sezonu zostały już tylko dwie kolejki. Oprócz wyprawy do Gorzowa Wielkopolskiego akademików czeka jeszcze 9 maja domowe spotkanie z Miedzią Legnica (godzina 17).
Szczypiorniści trenera Kandory mają jeszcze szansę na zakończenie rozgrywek I Ligi Centralnej na szóstym miejscu, które obecnie zajmuje ostatni rywal AZS AWF, Jurand Ciechanów, a do którego tracą zaledwie cztery punkty.














Komentarze