Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czarna rozpacz lublinianek

Niestety, szczypiornistki TPR Lublin nie zagrają w przyszłym sezonie w ekstraklasie. Chociaż awans był na wyciągnięcie ręki, to wyjazdowa porażka z AZS AWF Wrocław, w ostatnim meczu sezonu, zdecydowała, że podopieczne trenera Krzysztofa Krawczyka zajęły trzecie miejsce w tabeli. Wyprzedziły je ekipy Ruchu Chorzów i Łączpolu Gdynia.
TPR: Nóżka, Kocka - Kurman, Cegłowska 5, Mizak 3, Wojdat 5, Woźniak 4, Tkaczyk 3, Marczuk 7, Krajewska, Więciorek. Najwięcej dla AZS: Wojt 9, Król 7, Banisz 6. Szkoda, że szczypiornistkom TPR nie udało się wywalczyć we Wrocławiu przynajmniej punktu, który zapewniał upragniony cel. Swój mecz wygrał Ruch Chorzów - na wyjeździe z MKS Zgierz 24:12 - co zapewniło mu pierwsze miejsce w tabeli. Wygraną zanotował także Łączpol Gdynia, który u siebie pokonał AZS Kusy Kraków 41:28. To właśnie te dwie drużyny zobaczymy w przyszłym sezonie na parkietach ekstraklasy. We Wrocławiu podopieczne trenera Krzysztofa Krawczyka, które grały bez kontuzjowanych Małgorzaty Pietrzak, Doroty Szuwarskiej, Joanny Sachadyń i Sylwii Watras, wypadły wprost fatalnie. Od pierwszych minut były niezwykle spięte, spisywały się wprost niemrawo. Tak naprawdę, to zachowywały się jak adpetki piłki ręcznej, a nie ligowe zawodniczki. Niestety, taka postawa zdecydowała o końcowym rezultacie meczu. Z wypowiedzi kierownictwa ekipy wynikało, że tak słabo grającego zespołu nigdy nie oglądano. - To była czarna rozpacz stwierdził - Tadeusz Pieniążek, kierownik drużyny. - Z 27 sytuacji \"sam na sam” z bramkarką miejscowych wykorzystaliśmy tylko 9. Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, by zespół awansował. Do Wrocławia szczypiornistki pojechały wygodnym transportem już dzień wcześniej i miały zapewniony na miejscu nocleg. Żadnych uwag także nie mieliśmy do pracy sędziów. Zmarnować taką szansę, to wielka sztuka, a na kolejną trzeba będzie czekać wiele lat. Początek meczu nie zapowiadał porażki. W 15 min był remis 7:7. Niestety, w 19 min lublinianki przegrywały już 8:12. Na przerwę schodziły z pięciobramkową stratą. W drugiej połowie przewaga AZS sięgała nawet dziewięciu trafień (16:25, 19:28, 23:32). W ostatnich minutach, kiedy akademiczki były pewne już zwycięstwa, nieco odpuściły, pozwalając przyjezdnym na zmniejszenie rozmiarów porażki. I LIGA PIŁKAREK RĘCZNYCH AZS AWF Wrocław - MKS TPR Lublin 33:27 • MKS Zgierz - KPR Ruch Chorzów 12:24 • Łączpol Gdynia - AZS AWF Kusy Kraków 41:28 • AZS MKS Beskid Nowy Sącz - KSS Kielce 25:30 • MKS Słupia Słupsk - Biofactor Jelenia Góra 32:34 • SMS Gliwice - Olimpia Nowy Sącz 37:25. Końcowa tabela: 1. Ruch 22 34 610-526 2. Łączpol 22 33 690-592 3. TPR Lublin 22 32 653-576 4. Biofactor 22 31 615-561 5. KSS Kielce 22 30 616-518 6. Gliwice 22 26 593-539 7. Wrocław 22 23 552-489 8. Słupia 22 20 574-590 9. Kraków 22 13 537-620 10. Beskid 22 9 508-609 11. Zgierz 22 7 380-650 12. Olimpia 22 4 482-657

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama