Reklama
Pojadą po asfalcie
Ostatni raz drogowców widziano tu dwa lata temu. Położyli trochę ponad kilometr asfaltowej jezdni i znikli. Od tego czasu mieszkańcy brną przez błoto, albo zostawiają auta tam, gdzie kończy się prawdziwa jezdnia i do domów dochodzą piechotą.
- 09.05.2006 19:00
Jest szansa, że to się zmieni. Decydujący głos należy do Ministerstwa Transportu, które rozdziela właśnie rezerwę budżetową. Zarząd Dróg Powiatowych stara się w tym resorcie o 540 tys. dotacji, niezbędnej do dokończenia inwestycji na ulicy Polnej, czyli dobudowania do niej łącznika z Graniczną. - Złożyliśmy wniosek. Czekamy na oficjalną decyzję - mówi Ryszard Kostrubiec, szef biłgorajskiego ZDP.
Czekają nie tylko drogowcy, ale przede wszystkim właściciele licznych domów, które cały czas powstają w tej części miasta. - W tej chwili jest tak, że mieszkańcy są zmuszeni zostawiać samochody w miejscu, gdzie jeszcze jest asfalt. Po prostu nie ma możliwości przejechać dalej. Szczególnie uciążliwe jest to wiosną i jesienią, po większych deszczach - wyjaśnia Antoni Adamowicz, przewodniczący rady osiedla Różnówka.
Na dokończenie drogi potrzeba 1 mln 80 tys. zł. Wniosek złożony w ministerstwie opiewał na połowę tej kwoty. Jeśli ZDP ją dostanie, ma już wstępnie, zapewnione wsparcie zarówno władz miasta, jak i powiatu biłgorajskiego. Burmistrz i starosta zobowiązali się równo podzielić między siebie brakujące 540 tys. To wystarczy na wyasfaltowanie 600-metrowego łącznika między Polną a Graniczną.
Na inwestycji skorzystają także ci, którzy podróżują między Biłgorajem a pobliską Dąbrowicą. Nowa droga pozwoli skrócić jazdę na tej trasie o blisko pół godziny. Nie będzie bowiem trzeba jechać przez całe miasto.
Ulica polna była budowana przez dwa lata. W 2003 roku inwestycja pochłonęła prawie 600 tys. zł, z czego ok. 500 tys. przekazał powiat (w tym było 300 tys. dotacji z budżetu państwa), a miasto dołożyło brakujące 100 tys. Rok później drogowcy dokończyli prace, na które wydano kolejne 600 tys. Udział powiatu wspieranego przez budżet państwa wyniósł wtedy ponad 450 tys., a samorządu Biłgoraja – 144 tys. zł.
Reklama

Komentarze