Czekamy na tytuł
Jutro, a najpóźniej w niedzielę, dowiemy się, kto zostanie mistrzem Polski piłkarek ręcznych. Blisko tytułu są szczypiornistki SPR ICom Lublin, które w finałowej rywalizacji prowadzą z Zagłębiem Lubin 2-1. Gospodarzem decydujących starć będzie jednak ekipa \"Miedzowych”.
- 11.05.2006 19:43
Patrząc na historię spotkań obu drużyn w tym sezonie, to jutrzejsze rywalki mistrzyń kraju mają korzystniejszy bilans. W trzech, rozegranych w Lubinie meczach miejscowa \"siódemka” odniosła komplet zwycięstw. Za każdym razem SPR ICom przegrywał... jedną bramką. Jak w takim razie należy zagrać, aby przełamać złą passę? - Nie możemy zaspać w końcówce, tak jak to miało miejsce dotychczas. Mecze na naszym parkiecie pokazały, że Zagłębie jest do ogrania, pod warunkiem że konsekwentnie będziemy realizowali wszystkie założenia. Każda z zawodniczek ma grać na maksimum swoich możliwości. Nie może być tak, że ciężar gry biorą na siebie 2-3 piłkarki. Jeśli postawimy wysoką i agresywną obronę powinniśmy zwyciężyć - mówi Edward Jankowski, szkoleniowiec lublinianek.
Czy w takim razie SPR ICom zatriumfuje jutro, czy jednak nasze zawodniczki przytrzymają kibiców w niepewności i sukces przypieczętują w niedzielę. - Oczywiście każdemu zależy na tym, aby wygrać już w pierwszym spotkaniu i postaramy się o to. Zresztą łatwiej jest zwyciężyć w sobotę. Wszystkie mobilizujemy się wzajemnie na ten finał. Znamy klasę rywalek i spodziewamy się trudnej przeprawy - powiedziała przed wyjazdem kołowa lubelskiej drużyny Ewa Damięcka.
Do Lubina mistrzynie Polski wyruszają dzisiaj. Zespół nie będzie zatrzymywał się nigdzie na trening, tak jak to miało miejsce we wcześniejszych wyjazdach. Zajęcia odbędą się już w hali Zagłębia. Początek jutrzejszego spotkania (i ewentualnie niedzielnego) zaplanowano na godz. 18.30. Relacji z meczu będzie można wysłuchać na antenie Radia Lublin. Nie będzie natomiast transmisji w TVP 3. Przynajmniej jutrzejszego meczu.
Reklama













Komentarze