Obrączki poróżniły babcie
72-letnia tomaszowianka nie zatańczy na weselu wnuka. Zmarła nagle po awanturze z drugą babcią pana młodego. Poszło o obrączki.
- 14.05.2006 21:50
Młodzieniec obwieścił rodzinie, że będzie się żenił. O pomoc w sfinansowaniu wesela poprosił 62-letnią babcię. Kobieta chętnie na to przystała, ale przypomniała wnukowi, że ma przecież jeszcze jedną babcię. I że ona też powinna sypnąć groszem, na przykład na obrączki. Poszli do niej razem. Ale spotkanie było burzliwe. Pomiędzy babciami doszło do awantury. Prawdopodobnie w ruch poszły pięści. Zniesmaczony zachowaniem starszych pań wnuczek opuścił mieszkanie. Starsza z kobiet, która miała wszczepiony rozrusznik serca, zasłabła. Przewieziono ją do szpitala, gdzie zmarła. – Ustalamy, czy 62-latka przyczyniła się do śmierci właścicielki mieszkania – powiedział nam nadkomisarz Marek Czerenko, rzecznik prasowy policji w Tomaszowie Lubelskim. (lew)
Reklama
Komentarze