Nikt nie odszedł
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Dariusz Kubicki nie ogłosił listy zawodników, którzy musieliby odejść po sezonie z zespołu. – Są piłkarze, którym kontrakty kończą się 30 czerwca, więc mam czas, aby się jeszcze zastanowić – wyjaśnia trener. – Sądzę, że pierwsze sprawy będą wyjaśnione w przyszłym tygodniu. Najpierw spróbuję znaleźć nowych kandydatów, a dopiero potem będą decydować o tym, kto ma odejść. Jednak to wcale nie takie proste zrobić udane ruchy transferowe i w czyjeś miejsce znaleźć kogoś lepszego. Myślę, że dokonamy trzech lub czterech zmian.
- 19.05.2006 10:35
Wczoraj o godz. 10 zawodnicy mieli ostatni trening. Po zajęciach odbyło się w klubowej kawiarni uroczyste zakończenie sezonu, po którym piłkarze rozjechali się na wakacje. Każdy z nich otrzymał indywidualną „rozpiskę”. Mniej odpoczynku będą mieli Kamil Oziemczuk i Przemysław Tytoń, powołani do reprezentacji młodzieżowych kraju. O obu spekulowano ostatnio w temacie transferów i zainteresowania ze strony klubów zagranicznych. – Ktoś podobno oglądał mnie w meczu kadry. I tyle – mówi Przemek. – Nikt ze mną nie rozmawiał, nie miałem także żadnej propozycji. Nigdzie zresztą nie mam zamiaru się ruszać, bo dobrze mi w Górniku i wciąż obowiązuje mnie umowa – dodał bramkarz. Głośniej było o przeprowadzce Kamila, jednak ostatnio pojawiła się nieoficjalna informacja, że on również zostanie w Łęcznej i podpisze kilkuletni kontrakt. Szkoda natomiast, że nie zaproponowano dotąd nowej umowy Rafałowi Kaczmarczykowi. Czy jakieś konkrety pojawią się po poniedziałkowym posiedzeniu zarządu?
Jednak nie wszyscy wyjechali na urlopy. W klubie wciąż będą pojawiali się wracający do zdrowia i formy – Artur Bożyk, Sławomir Nazaruk oraz Łukasz Masłowski. – Poświęcam wszystko, aby jak najszybciej wyleczyć uraz, wykonać rehabilitację i wrócić do gry – powiedział ten ostatni.
Reklama













Komentarze