O prestiż
Wprawdzie sobotni mecz Motoru z Hetmanem Zamość zakwalifikowano do spotkań o podwyższonym ryzyku, jednak do wczoraj nie otrzymaliśmy żadnych informacji o ograniczeniach dla publiczności. – Utrzymujemy kontakt z kierownictwem MOSiR, gospodarzem obiektu przy Al. Zygmuntowskich oraz z policją – mówi Waldemar Paszkiewicz, prezes lubelskiego klubu. – Jesteśmy przygotowani na przyjęcie kibiców. Na stadionie jest już gotowy i odpowiednio zabezpieczony sektor dla gości, siły porządkowe także będą zwiększone. Mam nadzieję, że widzowie skupią się na kulturalnym dopingu.
- 19.05.2006 10:37
Obydwie drużyny zagrają nie tylko o III-ligowe punkty, ale także o prestiż. To ostatnia w tym sezonie konfrontacja lokalnych rywali. Teraz zdecydowanie lepiej wiedzie się Motorowi, który po porażce z Avią Świdnik i zmianach w zespole, w kolejnych pięciu meczach odniósł cztery zwycięstwa i raz zremisował. W minioną środę lublinianie pokonali, chociaż z trudem, Wierną Małogoszcz. Hetman ostatni raz wygrał 15 kwietnia – 2:0 z Hutnikiem. Później czterokrotnie przegrał i raz zremisował.
Do składu Motoru wrócą Przemysław Żmuda i Marcin Popławski, którzy pauzowali za żółte kartki. Zabraknie wciąż kontuzjowanych Bernarda Ocholeche, Daniela Grębowskiego, Daniela Koczona i Piotra Prędoty. Pod znakiem zapytania stoi występ Jakuba Studzińskiego. Z kolei Konrad Nowak, strzelec gola w spotkaniu z Wierną, nadal odczuwa skutki urazu stawu skokowego.
W zamojskim zespole może zabraknąć tylko Tomasza Sobczyka, który wprawdzie wznowił treningi, ale na razie ćwiczy indywidualnie. Sporym zmartwieniem trenera Waldemara Wiatra jest linia obronna. W całej rundzie jesiennej Hetman stracił tylko 12 goli, wiosną rywale zaaplikowali zamościanom już 13 bramek. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu Hetman zremisował z Motorem 0:0.
Reklama













Komentarze