Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyciszmy tę sprawę

Dopiero po naszej interwencji dyrekcja i nauczyciele Zespołu Szkół Publicznych w Sosnowicy wspólnie z rodzicami zasiedli w szkolnych ławkach, by zastanowić się, jak ugasić szkolny spór na tle konfliktu jednej uczennicy z resztą klasy. Nie osiągnięto zgody.
Od kilku dni opisujemy sprawę gimnazjalistki Jagody. Dziewczynka, z niewiadomych jej przyczyn, stała się nagle nie- lubianą koleżanką. Dzieci przezywały ją, wykrzykiwały pod oknem domu niecenzuralne słowa i straszyły pobiciem. Według jednej z nauczycielek, konflikt między uczniami miał posłużyć niektórym pedagogom do pokazania braku kompetencji dyrektora szkoły, a w rezultacie do usunięcia go ze stanowiska. Na zebraniu rodzice większości uczniów byli zgodni: wszystkiemu winna jest Jagoda, to ona swoim agresywnym zachowaniem wywołała konflikt. Rodzice dziewczynki byli zszokowani. – Pani wicedyrektor przeczytała nam list napisany przez kilkoro rodziców do kuratora z prośbą o przeniesienie mojej córki do innej klasy. Dlaczego tak zrobili? – pyta mama Jagody. – Od nauczycieli usłyszeliśmy, że to nasza córka powinna wszystkich przeprosić, bo naraziła na szwank dobre imię szkoły. Końca sporu nie widać. Dyrektor szkoły na spotkanie z rodzicami nie przyszedł. Jego zastępczyni bezskutecznie apelowała do zebranych o wyciszenie sprawy. Jagoda, która z powodu konfliktu opuściła kilka dni lekcji, wróciła do szkoły. Do dziś nie bardzo rozumie, co tak naprawdę się stało.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama