Reklama
Bramki: Stachyra (20 i 90), Zajączkowski (28 z karnego), Popławski (87) - Sadowski (7).
Motor: Rachowski - Kubiak, Ptaszyński, P. Styżej, Żmuda - Syroka (72 Lenart), Drej, Zajączkowski (54 Maziarz) - Stachyra, Popławski, Nowak (84 Suski).
Hetman: Baranowski - Karpowicz, Wachowicz, Saramak, Waga - Kleszcz, Pliżga (72 Szczyrba), Kita, Reyer (62 Iwanicki) - Sadowski (46 Hałas), Narwojsz (70 Lipiec).
Czerwona kartka: Kita (77 min za drugą żółtą).
Żółte kartki: Kubiak, Lenart, Stachyra, Nowak (M) - Karpowicz, Wachowicz, Kita, Narwojsz (H).
Sędziował: Grzegorz Stęchły (Jarosław). Widzów - 1500.
Od sześciu serii spotkań Motor nie zaznał smaku porażki. Lublinianie raz zremisowali i odnieśli pięć zwycięstw, w minioną sobotę nad zamojskim Hetmanem. Furorę robi napastnik zespołu z Al. Zygmuntowskich Kamil Stachyra, który w trzech konfrontacjach zaaplikował rywalom siedem goli.
Mecz z Hetmanem gospodarze zaczęli niefortunnie, od straty gola. Marcin Syroka uwikłał się w pojedynek z Przemysławem Kitą, a że nie był asekurowany przez kolegów, piłka padła łupem zamościan, którzy w 7 min uzyskali prowadzenie. Dopiero ta akcja podziałała na lublinian jak kubeł zimnej wody. Podobnie było w spotkaniu z Wierną Małogoszcz, kiedy Motor wziął się porządnie do pracy dopiero po trafieniu rywali. Na efekty czekaliśmy tylko 13 min. Bardzo dobrze współpracująca dwójka napastników Motoru - Marcin Popławski i Kamil Stachyra, rozmontowała mało zwrotną obronę Hetmana. Pierwszy ze wspomnianych zawodników popisał się asystą, drugi w typowy dla siebie sposób uderzył bardzo precyzyjnie z ostrego kąta i było 1:1. Chwilę później sam na sam z Markiem Baranowskim znalazł się Paweł Zajączkowski, jednak przegrał pojedynek. Więcej sprytu wykazał trzeci z lubelskich napastników - Konrad Nowak. Po dobrym podaniu Syroki próbował minąć zamojskiego bramkarza, a ten ratował sytuację faulem. Sędzia nie miał wątpliwości, wskazując na \"jedenastkę”, pewnie wykorzystaną przez Pawła Zajączkowskiego.
Kiedy Motor odrobił straty, oddał inicjatywę gościom, a ci kilka razy przetestowali niepewnie grającą defensywę lublinian, którzy mieli problemy z uporządkowaniem swoich szeregów po stracie piłki. Te niedostatki gospodarze nadrabiali w ofensywie. Popławski, Nowak i Stachyra grali efektownie i co najważniejsze, efektywnie, zwłaszcza pod koniec meczu, kiedy zamościanie występowali w dziesięciu (czerwoną kartkę ujrzał Kita). Lubelscy napastnicy byli szybsi od swoich przeciwników i momentami z łatwością urywali się opiekunom. Przykładem może być akcja Popławskiego, który po podaniu Stachyry zdecydował się na indywidualną akcję. Po rajdzie prawą stroną nie dał szans Baranowskiemu, umieszczając piłkę przy drugim słupku. Wyczyn kolegi skopiował Stachyra - tym razem asystował Popławski - a uderzenie 19-latka było przedniej marki. Futbolówka wpadła w górny róg bramki Hetmana. Wcześniej, po centrze Popławskiego, interweniujący Maciej Saramak omal nie zaskoczył swoje bramkarza. Piłka odbiła się od poprzeczki.
Gole zdobyte na finiszu zawodów sprawiły, że kibice Motoru opuszczali stadion w jeszcze lepszych nastrojach. Niektórzy liczyli punkty i zastanawiali się nad szansą zajęcia przez lubelski zespół drugiego miejsca, premiowanego barażami o drugą ligę. Teoretycznie jest to możliwe, chociaż będzie niezwykle ciężko upilnować trzy zespoły. Podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy nie tylko musieliby wygrać wszystko do końca sezonu (cztery mecze, wśród nich ze Stalą Rzeszów i Stalą Stalowa Wola), ale także czekać na potknięcia rywali. Walczyć jednak warto, do ostatniego gwizdka.•
Bramki
Kosiba (29), Badowicz (54).
SKŁADY
Sanok: Pietrzkiewicz – D. Jęczkowski, Sumara, Łuczka, Łukacz – Damian Niemczyk (81 Pańko), Węgrzyn (90 Krauss), Kuzicki, Kosiba (88 Tabisz) – Daniel Niemczyk, Badowicz (69 Nikody).
Avia: Gieresz – Wojciechowski (56 Zawadzki), Bednaruk, Dziewulski, Czępiński – Szewc (56 Borowiec), Wiącek (66 Gutek), Pranagal, Misztal (79 Pastusiak) – Mazurek, Gromba.
Żółte kartki: Kuzicki – Dziewulski, Bednaruk.
Sędziował: Robert Jachura z Krakowa. Widzów – 700.
Piłkarze Avii roztrwonili wiosną dużo punktów i na razie nie przypominają zespołu, który nawet prowadził w tabeli. W sobotę świdniczanie nie sprostali w Sanoku tamtejszej Stali, która może spokojnie myśleć o trzecioligowym bycie. Gospodarze wygrali pewnie, chociaż w pierwszej połowie ich plany mogły być pokrzyżowane.
Avia próbowała zaskoczyć przeciwników na początku meczu. Świdniczanom często udawała się ta sztuka, ale ostatnio mają duże problemy ze skutecznością. A okazję znowu miał Daniel Szewc, który w 3 min minimalnie przestrzelił w dogodnej sytuacji. Goście długo po meczu wspominali moment, który już na wstępie mógł „ustawić” spotkanie. W 17 min Avia miała kolejną szansę, jednak po akcji Bartłomieja Mazurka, Piotr Łuczka w ostatniej chwili wybił piłkę szarżującemu napastnikowi świdnickiej ekipy.
Kiedy do głosu doszła Stal, jej dobra gra została uwieńczona skutecznym strzałem Pawła Kosiby, wyróżniającego się zawodnika gospodarzy. A zaczęło się od zagrania Macieja Kuzickiego do Daniela Niemczyka, ten natychmiast podał w tempo (prostopadle) do Kosiby, który minął Łukasza Gieresza i skierował piłkę do siatki. Sanoczanie mogli podwyższyć wynik jeszcze przed przerwą. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 43 min Niemczyk, który będąc w polu karnym strzelił obok słupka. Z kolei Avia mogła wyrównać w 45 min. Akcję prawą stroną zainicjował Paweł Pranagal. Kapitan Avii wpadł w pole karne, ograł Dawida Pietrzkiewicza i podał do Łukasza Gromby. Ten uderzył do pustej bramki, ale w ostatniej chwili futbolówkę zdołał wybić Damian Niemczyk.
Avia chciała odrobić straty po przerwie, ale jej zapędy zostały szybko ostudzone. W 54 min Piotr Badowicz minął kilku świdniczan, a kiedy znalazł się w polu karnym, strzelił w krótki róg, zaskakując Gieresza. Od tego momentu z podopiecznych trenera Marka Maciejewskiego uszło powietrze, a bramkarz Avii musial mocno mobilizować swoich kolegów, którzy dopuszczali do groźnych sytuacji.(art)
• Motor Lublin - Hetman Zamość 4:1 (Stachyra 20 i 90, Zajączkowski 28 z karnego, Popławski 87 - Sadowski 7)
• Stal Sanok - Avia Świdnik 2:0 (Kosiba 29, Badowicz 54)
• Górnik Wieliczka - Kmita Zabierzów 1:1 (Onyekachi 25 - Bagnicki 90)
• Stal Stalowa Wola - Pogoń Leżajsk 2:0 (Gęśla 25 i 69)
• Wisła II Kraków - AKS Busko Zdrój 1:0 (Paulista 62 z karnego)
• Stal Rzeszów - Sandecja Nowy Sącz 3:0 (Fabianowski 18, 27 i 32)
• Kolejarz Stróże - Hutnik Kraków 1:0 (Ulucki 90)
• Wierna Małogoszcz - Tłoki Gorzyce 0:1 (D. Beszczyński 78)
Aktualna sytuacja:
1. Kmita Zabierzów 26 51 47-28
2. Stalowa Wola 26 50 28-16
3. Stal Rzeszów 26 47 41-27
4. Avia Świdnik 26 46 34-22
5. Motor Lublin 26 44 46-22
6. Górnik Wieliczka 26 42 39-27
7. Hutnik Kraków 26 39 36-34
8. Sandecja N. Sącz 26 32 27-31
9. Stal Sanok 25 31 32-31
10. Hetman Zamość 26 30 25-29
11. Kolejarz Stróże 26 30 32-40
12. Busko Zdrój 26 29 24-35
13. Pogoń Leżajsk 26 24 20-41
14. Tłoki Gorzyce 26 24 22-51
15. Wierna Małogoszcz 26 23 28-37
16. Wisła II Kraków 25 18 22-32
24 maja: Hetman - Wisła II • Avia - Pogoń • Sandecja - Motor • Rzeszów - Stalowa Wola • AKS Busko - Górnik • Kmita - Kolejarz • Hutnik - Wierna • Tłoki - Sanok.
Reklama













Komentarze