W rozłożonej na raty 28 kolejce spotkań piłkarskiej III ligi (gr. 4) dziś zostaną rozegrane trzy mecze. W jednym z nich Avia zmierzy się w Stalowej Woli ze Stalą. Będzie to konfrontacja na szczycie, ponieważ gospodarze (53 pkt) zajmują drugie miejsce w tabeli, a świdniczanie są na trzeciej pozycji z dorobkiem 49 pkt.
Obydwa zespoły mają do rozegrania jeszcze po trzy mecze, zatem dzisiejsze spotkanie może mieć kluczowe znaczenie dla końcowego układu.
(tor)
30.05.2006 10:15
Przegrana, a nawet remis zredukuje do minimum szanse świdniczan na zajęcie drugiej lokaty, premiowanej grą w barażach o II ligę. Zwycięstwo przybliży Avię do Stali na odległość jednego punktu, a przypomnijmy, że zespół ze Stalowej Woli może jeszcze potknąć się w Lublinie w meczu z Motorem. Trudno natomiast liczyć na wpadkę rywali Avii w ostatniej kolejce, kiedy będą gościli Tłoki Gorzyce, jedną z najsłabszych drużyn. Z kolei Avii pozostaną jeszcze spotkania z Tłokami w Gorzycach oraz Hutnikiem Kraków na własnym boisku.
Ekipa ze Stalowej Woli może nawet powalczyć o pierwsze miejsce. Jeżeli pokonałaby Avię, wówczas traciłaby do prowadzącego Kmity tylko punkt. A zabierzowianie mają w piłkarskim rozkładzie jazdy konfrontacje z teoretycznie słabszymi przeciwnikami – ze Stalą Sanok i Pogonią w Leżajsku.
Czy Stal Stalowa Wola spróbuje jeszcze zaatakować pozycję lidera, czy zadowoli się utrzymaniem drugiego miejsca? Jeżeli trener Sławomir Adamus i jego grający asystent Mieczysław Ożóg wybiorą drugi wariant, wówczas świdniczanie będą musieli przejąć inicjatywę na boisku, a gospodarze mogą pozwolić sobie na grę z kontry, która także może przynieść efekt w postaci trzech punktów.
– Nasza sytuacja wreszcie jest bardziej komfortowa – powiedział trener Sławomir Adamus. – Za plecami jest trochę luzu, mamy czteropunktową przewagę nad Avią. Wcale nie musimy najbliższego meczu wygrać. Remis pozwoli na utrzymanie różnicy, co w praktyce może zapewnić udział w barażach. A jednocześnie nadal możemy rywalizować o pierwsze miejsce.
W drużynie ze Stalowej Woli zabraknie wciąż pauzującego za czerwoną kartkę Marka Kusiaka. Nie wystąpi także Bogusław Sierżęga, który przed meczem ze Stalą Rzeszów miał wypadek samochodowy. Nie przeszkodziło to zespołowi Adamusa wygrać w Rzeszowie 1:0, po golu Ożoga z rzutu karnego. Do składu powróci Jacek Maciorowski.
W Avii na pewno nie zobaczymy, z powodu nadmiaru żółtych kartek, Rafała Wiącka i Tomasza Czępińskiego. Pod znakiem zapytania stoją także występy Sebastiana Orzędowskiego oraz Krystiana Zawadzkiego, narzekających na urazy.
– Jedziemy po zwycięstwo, innego wyjścia nie mamy – stwierdził Paweł Pranagal, kapitan Avii. – To ostatnia w tym sezonie okazja włączenia się do walki o drugą pozycję.
– Trochę martwi mnie nieobecność Czępińskiego, ale już wiem, w jakim ustawieniu wystąpimy przeciwko Stali Stalowa Wola – dodał trener świdniczan Marek Maciejewski. – Mam nadzieję, że znajdziemy receptę na pokonanie gospodarzy.
Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Avia wygrała 1:0 po golu Wiącka w 83 min. W zimowym sparingu lepsza była Stal, zwyciężając 2:0.
Komentarze