Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelskie pożegnanie piłkarskiego sezonu

Piłkarze Motoru rozegrają dzisiaj ostatni w tym sezonie mecz na własnym boisku. Lublinianie zmierzą się (początek o godz. 17) ze Stalą Rzeszów. Jest to spotkanie 28 kolejki, przełożone z 27 maja.
Przed sezonem Motor i Stal Rzeszów zaliczano do grona drużyn, które miały odegrać znaczącą rolę w walce o awans do II ligi. Rzeczywistość zweryfikowała plany obydwu ekip. Lublinianie odpadli z rywalizacji o baraże po meczu z Sandecją Nowy Sącz (24 maja), zremisowanym 1:1. W tej samej kolejce spotkań swoje szanse pogrzebali rzeszowianie, przegrywając przed własną publicznością 0:1 ze Stalą Stalowa Wola. Dziś pozostaje walka tylko o prestiż. Wynik dzisiejszej konfrontacji ma duże znaczenie dla trenera Motoru Ryszarda Kuźmy, który jesienią prowadził rzeszowską drużynę. W poprzedniej rundzie, jeszcze jako szkoleniowiec Stali, musiał uznać wyższość lublinian, prowadzonych wówczas przez Romana Dębińskiego. Motor wygrał 1:0 po bramce Tomasza Lenarta. Kilka tygodni później Dębiński stracił posadę, a Kuźma pojawił się przy Al. Zygmuntowskich i teraz zapewne chciałby pokazać się byłym pracodawcom z jak najlepszej strony. Trener Motoru będzie miał jednak duży problem ze skompletowaniem składu. Do listy kontuzjowanych graczy mogą dołączyć następni. W zespole dodatkowo zabraknie Kamila Stachyry (drugi strzelec lubelskiego zespołu), który przebywa w Krakowie na konsultacjach reprezentacji Polski U-19. Po spotkaniu, ze Stalą Stalowa Wola na urazy narzekają Dawid Ptaszyński i Konrad Nowak. Wykluczony jest udział Daniela Grębowskiego, który podczas ostatniego meczu grał tylko kilkanaście minut. Odnowiona kontuzja zmusiła go do wcześniejszego opuszczenia boiska, a przerwa w grze tym razem może być znacznie dłuższa. Dodajmy, że wcześniej ze składu wypadli Paweł Zajączkowski i Bartosz Rachowski. Stal Rzeszów także nie zagra w najsilniejszej obsadzie. Za żółte kartki pauzuje Tomasz Walat. Urazy leczą Łukasz Kobos, Paweł Wtorek i Michał Zajdel. Pod znakiem zapytania stoi występ Wojciecha Fabianowskiego. Paweł Zajączkowski, piłkarz Motoru, może występować od nowego sezonu w II-ligowym Piaście Gliwice, prowadzonym przez Jacka Zielińskiego, kiedyś szkoleniowca Górnika Łęczna. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że szefowie drugoligowca są zainteresowani pozyskaniem lewoskrzydłowego lubelskiej drużyny. – Nie mogę potwierdzić tych informacji – powiedział Paweł Zajączkowski. – Temat Piasta pojawia się od półtora roku, ale tak się złożyło, że oferty otrzymywałem albo tuż po podpisaniu umowy z Motorem, albo w trakcie jej trwania. Być może sprawa nie ucichła i ponownie usiądziemy do rozmów, jednak najpierw wolałbym dowiedzieć się, jakie plany ma lubelski klub. Ostatnio coraz głośniej mówi się też o odejściu z Motoru Kamila Stachyry, którym zainteresowany jest I-ligowy Górnik Łęczna. Strony mogą być bliskie porozumienia, ale niedawno pojawiła się także oferta Cracovii. A nad ewentualnym transferem Kamila czuwa menedżer Jarosław Kołakowski. (tor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama