Reklama
Finał pod dyktando Polaków
KOLARSTWO • 50. jubileuszowy międzynarodowy wyścig przyjaźni polsko-ukraińskiej orlików \"Razem w Europie”
W Zamościu zakończyła się druga część jubileuszowej imprezy, prowadząca po szosach byłego województwa zamojskiego. Wyścig w klasyfikacji generalnej zakończył się zwycięstwem Mateusza Komara przed Wojciechem Ziółkowskim (obaj KTC Konin). Trzeci był Leontenko (Czerkasy).
- 11.06.2006 23:31
Po remisowych etapach na Ukrainie w Polsce walka rozgorzała na dobre od piątkowego etapu Zamość-
Hrubieszów-Zamość. Już na starcie nie wszyscy potrafili utrzymać nerwów na wodzy i po mocnej \"wymianie zdań” pożegnał się z wyścigiem jeden z zawodników z Ukrainy. Przy silnym wietrze w Miączynie samotnie zaatakował późniejszy zwycięzca etapu Juriy Leontenko (Czerkasy). Po 20 km dołączył do niego Sergiej Manashkyn z Doniecka, a na trzy kilometry przed Hrubieszowem trójka w składzie Kamil Kuświk (KTK Kalisz), Eldar Dzhabrailov (Czerkasy) i Igor Kłak (Mostostal Puławy). Na mecie piątka ta miała przewagę około dwóch minut nad kolejnymi zawodnikami. Na mecie zasadniczą grupą \"objechał” Radosław Wasilewski (Mostostal), zajmując wysokie 9 miejsce. Drugie miejsce na etapie zajął Kuświk, trzeci był reprezentant Doniecka, a piąty Kłak. Liderem wyścigu został zwycięzca etapu.
Dotychczasowy lider Wojciech Ziółkowski (KTC Konin) przyjechał na metę w trzeciej grupie i spadł na szóste miejsce. Na 12-kilometrowej czasówce dużą klasę pokazał Ziółkowski. Wygrał etap, wyprzedzając aż o 34 s Aleksego Kunshina z Moskwy. Z zawodników Mostostalu Wasilewski był 12, Adam Sadło 29, Mateusz Wręga 34, Marcin Pal 51, a Igor Kłak, niestety, aż 55. O losach wyścigu przesądził jednak ostatni, niezwykle ciekawy, etap. Na urozmaiconej, mocno pofałdowanej, trasie do ataku ruszyli najmocniejsi. Już na pierwszej górskiej premii utworzyła się dziesięcioosobowa czołówka, w której było czterech zawodników KTC Konin, trzech z Premier Moskwa, dwóch z Pacyficu Toruń i jeden z Doniecka. Z powodu defektu odpadł Paweł Mikulicz z Torunia i na metę przyjechało dziewięciu kolarzy. Etap wygrał Aleksander Serebrakov przed Galimzyanovem (obaj Moskwa). Ziółkowski był 4, Mateusz Czapla z Torunia 5, Marcin Wolski 7, Mateusz Komar 8 i Mateusz Jędrzejczak 9. Na 12 miejscu etap ukończył Wasilewski, Kłak był 15, Wręga 17.
Wyścig w klasyfikacji generalnej zakończył się zwycięstwem Mateusza Komara przed Wojciechem Ziółkowskim (obaj KTC Konin). Trzeci był Leontenko (Czerkasy). Z Polaków Kuświk był 7, a Wolski 8. Zawodnicy Mostostalu: 33. Kłak, 36. Wasilewski, 37. Sadło, 45. Pal i 47. Wręga. Drużynowo wygrał wyścig KTC Konin przed Premier Moskwa i ISD Donieck. KTK Kalisz był 5., a Mostostal 9.
Polski sztab organizacyjny, pod wodzą Józefa Poteruchy i dyrektora wyścigu Wacława Słomkowskiego, stanął na wysokości zadania. Pochwał i podziękowań ze strony gości nie było końca. W uroczystym zakończeniu tygodniowych zmagań uczestniczyli: ambasador Ukrainy w Polsce Aleksander Mocyk, wiceprezes PZKol Andrzej Kita, główny sponsor - prezes Zamojskiej Korporacji Energetycznej Mieczysław Nizio oraz przedstawiciel Orlen-Gaz w Płocku - dyrektor Krzysztof Paradowski. Osobne podziękowania należą się byłemu kolarzowi, dzisiaj właścicielowi hrubieszowskiego Auto-Komisu, Krzysztofowi Krasnowskiemu za zabezpieczenie transportu oraz wszystkim wójtom i burmistrzom, w których miejscowościach kolarze walczyli na lotnych premiach.
Reklama













Komentarze