Pierwszy raz w chmurach
Odległość od ziemi: tysiąc metrów. Czas swobodnego spadania: trzy sekundy. Lądowanie na płycie lotniska: pięć minut później. Uczniowie pierwszych klas liceum lotniczego w Dęblinie właśnie rozpoczęli praktyczne szkolenie spadochronowe.
- 15.06.2006 19:31
O godz. 6 rano na płycie lotniska wojskowego w Dęblinie przed hangarem Aeroklubu Orląt zbiera się grupka chłopców. Zaraz wszyscy ze spadochronami na plecach wsiądą na pokład AN-2, żeby po raz pierwszy w życiu skoczyć w chmury.
- Do skoków uczniowie przygotowują się od września. Teorii uczą się w ramach przedmiotu \"Zarys wiadomości lotniczych” i trenują w ogródku spadochronowym - mówi ppłk. pilot Andrzej Krajewski, dyrektor Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego.
W tzw. ogródku uczniowie ćwiczą otwieranie spadochronu i zachowanie podczas sytuacji awaryjnych. Na sucho trenują też wyskakiwanie z atrapy samolotu. W końcu przychodzi czas,
by zastosować teorię w praktyce.
- Każdy z uczniów klas pierwszych musi oddać po pięć skoków - tłumaczy ppłk Krajewski.
Przyszli lotnicy skaczą w grupach kilkuosobowych pod okiem doświadczonych instruktorów. Zanim wsiądą do samolotu, dokładnie sprawdzają spadochrony (także zapasowe) i odpowiadają na rutynowe pytania instruktora: Czy wszyscy dobrze się czują? Czy wszyscy czują się na siłach, żeby skoczyć? Kilkanaście minut później są z powrotem na ziemi. Z pierwszym skokiem na koncie.
- Pierwszego skoku w zasadzie wcale się nie przeżywa. Wtedy człowiek tak naprawdę nie wie,
co go czeka, więc idzie na żywioł. Dopiero przed kolejnymi są emocje. Szczególnie przed drugim, bo już wiadomo, jak to jest - mówi jeden z licealistów.
Gdy pierwszoklasiści uczą się skakać ze spadochronem, uczniowie klas drugich poznają tajniki lotu szybowcem. Z kolei ich starsi o rok koledzy zaczynają latać na samolotach.
Ogólnokształcące Liceum Lotnicze w Dęblinie to jedyna tego typu szkoła w Polsce. I od lat niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem. Mogą się w niej uczyć wyłącznie chłopcy. W tym roku o 40 miejsc w pierwszych klasach walczy 305 kandydatów. Rekrutacja jeszcze się nie zakończyła, trwają badania lekarskie. Na razie przeszło przez nie 58 chętnych.
Reklama













Komentarze