Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Długa przerwa kołowej

Wszystko wskazuje na to, że w pierwszej rundzie nowego sezonu możemy nie zobaczyć na parkiecie Ewy Damięckiej. Kołowa SPR ICom ma poważną kontuzję - zerwanie pobocznych więzadeł kolana i nieodzowny będzie zabieg. Po artroskopii kolana jest z kolei Magdalena Chemicz, która już zaczęła pierwsze ćwiczenia rehabilitacyjne.
Tym samym w zaplanowanym na 10 lipca pierwszym treningu mistrzyń Polski reprezentacyjna bramkarka weźmie udział bez najmniejszych przeszkód. W momencie, kiedy SPR ICom wznowi zajęcia, \"pod nóż” pójdzie Ewa Damięcka. - Nie obejdzie się bez zabiegu. Mam tylko nadzieję, że nie spełni się najczarniejszy scenariusz i powrócę do gry jeszcze pod koniec września - mówiła wyraźnie załamanym głosem kołowa lubelskiej drużyny. - Postaramy się, aby do operacji doszło jak najszybciej. Wyznaczony termin, czyli początek lipca, to stanowczo za późno. Nie mamy na co czekać - mówi Andrzej Wilczek, prezes SPR ICom. Kontuzja Ewy Damięckiej spowodowała, że numerem jeden na liście życzeń mistrzyń Polski staje się kołowa. Na celowniku znalazła się więc Ewelina Przygodzka (Jelfa Jelenia Góra), z którą klub jest już po pierwszych rozmowach. - W tym tygodniu wszystko powinno się wyjaśnić. Okazało się, że informacje o rzekomym zainteresowaniu tą zawodniczką przez Zagłębie Lubin były nieprawdziwe, tak więc szansa na to, że zagra u nas, jest większa - podkreśla prezes Wilczek. Wszystko wskazuje na to, że upadł temat pozyskania Garbieli Kornackiej (Sośnica Gliwice). - Chyba przestraszyła się, że będzie u nas, musiała walczyć o miejsce w podstawowym składzie i z tego, co mi wiadomo, nosi się z zamiarem wyjazdu do Francji - mówi sternik SPR ICom.  Na rynku transferowym nie próżnuje Piotrcovia Piotrków Trybunalski. Jeden z największych przegranych ubiegłego sezonu w żeńskiej ekstraklasie pozyskał już Beatę Kowalczyk (Jelfa Jelenia Góra) i Hannę Strzałkowską (AZS AWFiS Gdańsk). Trener Roman Jezierski zainteresowany jest również ściągnięciem Katarzyny Mijas (MKS Zgierz), Bożeny Sęktas (Vive Kielce) i Kamili Szczeciny (Beskid Nowy Sącz). Wicemistrzynie Polski – Zagłębie Lubin – wzmacnianie składu rozpoczęły od bramki. „Miedziowe” pozyskały Izabelę Czarną (Jelfa) i Monikę Maliczkiewicz (KS Kobierzyce). Ponadto zespół wzmocnią trzy zawodniczki z pola: Agnieszka Jochymek (Sośnica Gliwice) oraz występujące ostatnio w SMS Gliwice – Monika Gunia i Ewa Penek. Z Lubina odeszła jedynie Anna Wacławska, która powróciła do Krapkowic. Poważnie osłabione zostały akademiczki z Gdańska. Czołowa zawodniczka ligi Karolina Kudłacz będzie grała w HC Lipsk (Niemcy), natomiast z zamiarem wyjazdu za granicę nosi się Monika Stachowska. Zespół opuściła już Strzałkowska i niewykluczone, że w jej ślady pójdzie Justyna Łabul, która zainteresowana jest grą w Lublinie. Od przyszłego sezonu w lidze niemieckiej będzie grała Emilia Rogucka (Łącznościowiec Szczecin), która związała się z HC Frankfurter. Z kolei „zaciąg” szykuje się w Zgodzie. Rewelację ubiegłego sezonu zasiliły już: Roksana Nikel (Ruch Chorzów), Aleksandra Giera (SMS Gliwice) i Joanna Kozyra (Sośnica). Natomiast po urlopie macierzyńskim do drużyny powracają Katarzyna Łakomska oraz Justyna Sebrala-Weselak. Na prawdziwy exodus zanosi się natomiast w Jeleniej Górze. Poza Czarną i Kowalczyk MKS opuściła już Dorota Czekaj (AZS Politechnika Koszalin), a bliskie odejścia są Anita Augustyniak, Marta Oreszczuk, Ewelina Przygodzka i Marta Gęga, którą interesuje się AZS AWFiS oraz AZS Politechnika. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama