Pod względem pokusy urzeczywistnienia utopii zamiary kanclerza III Rzeszy podobne były do zamiarów kanclerza pierwszej Rzeczpospolitej, Jana Zamoyskiego - to cytat z oficjalnego komentarza do pracy jednego z uczestników zamojskiej wystawy \"Miasto Idealne-Miasta Niewidzialne”.
20.06.2006 19:31
Widok szarej masywnej ściany, która w zeszłym tygodniu stanęła obok Nowej Bramy Lubelskiej w Zamościu, intryguje sam w sobie. Dzieło warszawskiego artysty Mirosława Bałki jeszcze bardziej intryguje z bliska. Dzięki umieszczonym na szczycie monumentu detektorom ruchu, po podejściu do konstrukcji, z umieszczonych w jej wnętrzu głośników wydobywają się donośne dźwięki \"Marsza Radeckiego” Johanna Straussa. Ale dopiero z oficjalnego katalogu międzynarodowej wystawy sztuki \"Miasto Idealne-Miasta Niewidzialne” dowiadujemy się, że kształt pracy warszawskiego artysty nawiązuje do ściany kuchni w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, przed którą od świtu do nocy grali, zmuszani do tego, żydowscy muzycy. Poniżej znajdziemy między innymi informację, że rozbudowa krematoriów w Birkenau pozwoliła na \"oszczędne i higieniczne utylizowanie odpadów”.
- To jest tekst adresowany do ludzi myślących - ucina Anda Rottenberg, komisarz generalny wystawy \"Miasto Idealne-Miasta Niewidzialne” i autorka cytowanego komentarza. - Moją intencją nie było porównywanie, ale kontrastowanie idei Hitlera i Zamoyskiego. Adresat wystawy bez trudu to wychwyci, a kogoś, kto nie zna historii, skłoni to do jej nauki - uważa Rottenberg.
Niczego niestosownego nie widzą w jej komentarzu również władze Zamościa. - To prestiżowa wystawa sztuki, okazja do promocji miasta. Wyszukiwanie sensacji na pewno nam nie pomoże - przekonuje Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa i potomek przywoływanego kanclerza pierwszej Rzeczpospolitej. Jednak inaczej mogą spojrzeć na ten problem Żydzi z Izraela czy Stanów Zjednoczonych, którzy ostatnio coraz liczniej odwiedzają miasto. Zresztą atmosfera już jest gorąca. - Gdy niedawno jedna z amerykańskich Żydówek zobaczyła na ścianie synagogi malunki, które powstały tu w ramach \"Miasta Idealnego”, to się rozpłakała. Pytała, czy katolickie kościoły w Polsce też się w ten sposób niszczy - opowiada Maria Fornal, która z ramienia Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego opiekuje się zamojską synagogą. •
Komentarze