Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ładne halo, zostałeś kupiony

– Nie wiem w jaki sposób, ale znalazłem się na liście abonentów prywatnych w Małej Książce Telefonicznej – poskarżył się nam Czytelnik. Zgodnie z prawem, firma wydająca książki powinna go o tym poinformować, jednak tego nie zrobiła. Małą Książkę Telefoniczną można było wczoraj bezpłatnie dostać w centrum Puław.
Taką książkę dostał właśnie Ryszard Bałabuch. Oprócz numerów telefonów do firm i instytucji w książce znajdują się także numery telefonów abonentów prywatnych. – Zajrzałem do środka, chociaż byłem pewien, że nie znajdę tam swojego nazwiska, bo nikt mnie nie pytał o zgodę. Ale jednak jestem w spisie – dziwi się pan Ryszard. W warszawskim biurze firmy MKT, która wydaje książki, dowiedzieliśmy się, że dane klientów indywidualnych, znajdujące się w książce, są przez nią kupowane od firm konsultingowych. W Biurze Informacji i Promocji Ministerstwa Transportu powiedziano nam z kolei, że takimi danymi można handlować. Wystarczy, że ktoś np. wypełniając ankietę na ulicy, czy biorąc udział w konkursie konsumenckim zostawi swoje dane. Często znajduje się tam informacja drobnym drukiem, że udostępnione dane mogą być przetwarzane. Tak też się dzieje. Jednak zgodnie z ustawą z 1997 r. o ochronie danych osobowych, firma taka jak MKT ma obowiązek poinformować wszystkich abonentów, że znajdują się w jej książce oraz o źródle uzyskania tych danych. – Fizycznie jest to niemożliwe – przyznaje pracownik biura MKT. – Ale jeżeli ktoś nie chce, żeby jego nazwisko znajdowało się w tej książce, proszę o telefon do naszego biura. Zostanie wykreślony z bazy danych – dodaje.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama