Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Dziewczyny z pomponami

Wysportowane, młode i uśmiechnięte zawsze wyglądają niczym sen kibica. Pierwsze czirliderki z całego powiatu zjechały do Piotrowic, by stając na rękach, robiąc szpagaty, mostki i gwiazdy porównać swoje umiejętności. Niezwykłą imprezę rozpoczął niecodzienny pokaz. W trudnym układzie z biało-niebieskimi pomponami zaprezentowały się... przedszkolaki z Piotrowic. Poprowadził je zawodowy tancerz. Maluchy zawojowały całą widownię. I chociaż okazało się, że grupa istnieje dopiero od niedawna, to mali tancerze świetnie opanowali już podstawowe układy.
- Uczymy się od trzech miesięcy - mówi Sławomir Czarnacki, instruktor najmłodszej grupy - W tym pokazie wzięły udział dzieciaki w wieku od 3 do 5 lat. Dla nich to była wielka atrakcja. I mimo występu przed dużą publicznością maluchy w ogóle się nie denerwowały. - Dzieci bardzo chętnie się uczą. Wystarczy trochę tłumaczenia, miłości do tańca, no i troszkę dyscypliny - opowiada Czarnacki. Potem przyszedł czas na starsze dziewczyny. Musiały przedstawić po dwa układy. Nie zabrakło w nich trudnych elementów, no i oczywiście szumu pomponów. - Nasz zespół istnieje już dwa lata. I dokładnie tyle w nim tańczę - mówiła po występie Karolina Dajos z Bełżyc. - Sprawia mi to przede wszystkim mnóstwo radości. Ale bycie czirliderką, to też ciężka praca, regularne treningi i dbanie o figurę. - Ćwiczymy co najmniej trzy godziny tygodniowo, gimnastykujemy się, powtarzamy układy i opracowujemy nowe - opowiada Karolina. - Często oglądamy profesjonalne pokazy, i jeśli jakaś figura się nam podoba, to potem próbujemy ją zrobić. Ale najwięcej pomysłów ma nasza instruktorka - dodaje Anita Rumińska. - A potem już tylko pot i ciężka praca, żeby występ wyszedł jak najlepiej. Dziewczyny tańczą podczas występów drużyn sportowych. Tym razem było inaczej. Publiczność przyszła nie dla meczu, ale żeby zobaczyć właśnie czirliderki. - No i nie zawiodłem się - mówi Krzysztof Woliński z Bychawy. - Oczywiście najbardziej kibicowałem dziewczynom z mojego miasta. Ale inne występy też mi się podobały. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama