Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ostatni akord sezonu

Dzisiaj o godz. 17, na stadionie w Radzyniu Podlaskim, w finale Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego miejscowe Orlęta podejmą lubelski Motor. Stawką spotkania jest przepustka na centralny szczebel rozgrywek.
W drodze do finału Motor odprawił Avię Świdnik, radzynianie okazali się lepsi od beniaminka czwartej ligi Łady Biłgoraj. Pucharowa rywalizacja będzie dla obu zespołów ostatnim spotkaniem sezonu. Jutro zawodnicy rozjadą się na urlopy. Półfinałowe spotkanie Motoru i Avii odbyło się z zachowaniem szczególnej ostrożności. W głębokiej konspiracji mecz rozegrano na boisku nałęczowskich Cisów. A wszystko z obawy przed pseudo- kibicami Motoru. Wiele wskazuje na to, że dzisiejszy pojedynek odbędzie się już z udziałem publiczności. Prezes lublinian Waldemar Paszkiewicz nie wyobraża sobie, żeby na stadionie zabrakło kibiców z Lublina. W razie konieczności klub wystosuje pismo do władz Orląt, żeby na stadion zostali wpuszczeni kibice przyjezdnych. – Uważamy, że piłka jest dla kibiców. Stanowisko Motoru jest jasne. Jeśli są gdzieś chuligani, trzeba ich wyłapać. Nie wiemy o niczym, co wskazywałoby na możliwość rozgrywania meczu bez udziału publiczności – mówi prezes Waldemar Paszkiewicz. Organizatorem meczu są Orlęta i od działaczy tego klubu zależy, czy na finałowy mecz zostaną wpuszczeni fani z Lublina. – Do związku nie dotarło żadne pismo od organizatorów, dotyczące rozegrania meczu bez udziału publiczności – potwierdza Stanisław Sachajko z Lubelskiego Związku Piłki Nożnej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama