Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Podwójna korona

Niesprawiedliwością losu byłaby porażka Orląt Spomlek w wojewódzkim finale Pucharu Polski. Podopieczni trenera Marka Majki byli najrówniej grającym zespołem zakończonego sezonu w regionie. Uwieńczeniem tego był historyczny awans do III ligi, a także historyczny triumf w PP, który przyszedł im dość łatwo.
Faworyt finału, Motor Lublin, nie pokazał niczego szczególnego. Co z tego, że był częściej w posiadaniu piłki, skoro nie potrafił stworzyć zbyt wielu sytuacji podbramkowych, o strzeleniu gola nie wspominając. A przecież honorowego trafienia można było się spodziewać, bo po pierwsze – w końcówce sezonu podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy zdobywali bramki jak na zawołanie, a po drugie – to właśnie defensywa radzynian jest najsłabszym punktem tego zespołu. Przyciśnięta do muru gubi się, popełnia proste błędy. Nie traci gola, jeśli przeciwnik gra nieudolnie, a takie wrażenie sprawiali w finałowym meczu piłkarze Motoru. – Większość zawodników nie była w pełni sił. Sam zagrałem, mimo że przez tydzień nie trenowałem – próbował usprawiedliwiać przyczyny porażki Paweł Zajączkowski, dla którego był to ostatni występ w barwach Motoru. – Odchodzę definitywnie. Oczywiście, że żal się rozstawać, jednak muszę. Chcę rywalizować o wyższe cele – dodał nowy nabytek Piasta Gliwice. W barwach Motoru z dobrej strony pokazał się jedynie Karol Drej, który walczył, nie odstawiał nogi, próbował w pojedynkę skonstruować akcje. Pozostali piłkarze jakby myślami byli już na wczasach, jak chociażby Bartosz Rachowski, który nie zagrał, bo wyjechał w podróż poślubną. – Zmęczenie trudami sezonu dało się we znaki – powiedział Przemysław Żmuda, antybohater finału. W ostatnich minutach obrońca Motoru brutalnie faulował i słusznie wyleciał z boiska. – To było nieodpowiedzialne. Zachowałem się głupio – przyznał zaraz po zejściu z murawy popularny „Władek”. Mądrze natomiast grali gospodarze. Spomlek tradycyjnie swojej szansy upatrywał w szybkich kontratakach i przy wydatnej pomocy rywala cel osiągnął. Fatalne zachowanie Dawida Ptaszyńskiego, który przelobował... Kamila Styżeja i otworzył drogę do własnej bramki Sławomirowi Skorupskiemu, jeszcze długo będzie się śniło lubelskim piłkarzom. W tej sytuacji młody snajper gospodarzy zachował się bardzo przytomnie. – Tą bramką tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że za wszelką cenę musimy go pozostawić w drużynie – mówił Marek Majka o Skorupskim, któremu lada dzień kończy się wypożyczenie z Górnika Łęczna. Nawet radość ze zdobycia podwójnej korony nie uśpiła czujności szkoleniowca Orląt Spomlek, ponieważ starym zwyczajem nie chciał zdradzić nazwisk piłkarzy, których chciałby ściągnąć do Radzynia. – Nie ma po co dzwonić po informacje do Piasta – podkreślał Marek Majka. – Chodzi mi o jedynie dwóch zawodników. Jeden jest już trzecioligowcem, drugi jeszcze nie – dodał enigmatycznie trener radzynian. Sezon 2005/06: Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski (2:0 z Motorem Lublin) Sezon 2004/05: Hetman Zamość (4:1 z Górnikiem II Łęczna) Sezon 2003/04: Stal Kraśnik (3:2 po dogr. z Ładą Biłgoraj) Sezon 2002/03: Lublinianka (2:0 po dogr. z Ładą) Sezon 2001/02: Lewart Lubartów (1:0 z Orlętami Łuków) Sezon 2000/01: Orlęta Łuków (4:1 z Tomasovią) W rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu centralnym sezonu 2006/07 Lubelszczyznę będą reprezentowały trzy kluby: Orlęta Spomlek, Motor Lublin oraz pierwszoligowy Górnik Łęczna. Najwcześniej do rywalizacji przystąpią podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy, którzy zagrają w rundzie przedwstępnej (8/9 sierpnia). Istnieje jednak taka ewentualność, że Motor może otrzymać – jako jedna z ośmiu drużyn – wolny los i przejdzie do rundy wstępnej, która rozegrana zostanie w dniach 15–16 sierpnia. Od I rundy natomiast swoją przygodę z PP rozpoczną Orlęta Spomlek (22/23 sierpnia), a Górnik Łęczna do rozgrywek dołączy w 1/16 finału (19/20 września). Losowanie pierwszych par PP odbędzie się w na początku lipca. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama