W Sali Kolumnowej lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego podsumowano wczoraj rozgrywki makroligi juniorów w sezonie 2005/06. Najwięcej laurów przypadło piłkarzom Tomasovii. - To dobrze ułożona drużyna - powiedział o tomaszowianach Dobrosław Stec, wiceprezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej.
Marek Wieczerzak
30.06.2006 21:13
Pochwał młodym zawodnikom nie szczędzili też inni. Zwłaszcza wojewoda lubelski, który pochodzi z... Tomaszowa Lubelskiego. - Widziałem waszą grę i jestem pod wrażeniem - przyznał Wojciech Żukowski. - Trzymam kciuki za wasz sukces na mistrzostwach Polski. Życzę jednocześnie tego, aby wam się nie poprzewracało w głowach. Bo jesteście w takim wieku, w którym wraz z osiągnięciem sukcesu wiążą się też pewne niebezpieczeństwa - dodał wojewoda.
Wczorajsze spotkanie było okazją do wręczenia nagród dla trzech najlepszych drużyn w rozgrywkach makroligi juniorów starszych i młodszych. Z wyróżnionych zabrakło jedynie przedstawicieli Hetmana Zamość. - Może są już na wakacjach - zastanawiał się Zbigniew Bartnik, trener koordynator LZPN.
Najwięcej nagród zgarnęli juniorzy starsi Tomasovii. Szczególnie widoczni w rankingach trenerów byli Norbert Raczkiewicz, Tomasz Ciećko i Przemysław Wawryca. Cała trójka strzeliła w ubiegłym sezonie aż 83 bramki dla swego zespołu.
- Pięć lat temu samorząd województwa poparł ideę wspierania ligi juniorów i okazało się, że to trafiona decyzja - powiedział Tomasz Miszczuk, członek Zarządu Województwa. - Młodzi ludzie zyskali bowiem lepsze warunki do rozwoju. Liczę na to, że współpraca dalej będzie się dobrze układać.
Komentarze