Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rowerem przez Roztocze

Szlak z Kraśnika do Zwierzyńca to pierwszy etap Centralnego Szlaku Rowerowego Roztocza. Liczy on 100 kilometrów i wiedzie niezwykle malowniczymi trasami. Nie zabraknie więc ani emocji na trasie, ani rzeczy, które naprawdę warto zobaczyć.
Na rowerową wędrówkę ruszamy z Kraśnika. Wjazd na szlak znajduje się tuż obok stacji kolejowej. Zanim jednak zaczniemy pedałować, warto jeszcze zajrzeć w kilka miejsc w samym Kraśniku. Miasto ma klasyczny, stary układ urbanistyczny z rynkiem w centrum i licznymi ulicami od niego odchodzącymi. Krążąc wokół rynku warto zobaczyć późnogotycki kościół parafialny Wniebowzięcia NMP z zabytkowym wystrojem wnętrza i barokowe budynki klasztoru. Za kompleksem klasztornym znajduje się wzgórze po starym zamczysku. Wart zobaczenia jest również niewielki barokowy kościółek Świętego Ducha z drewnianym kompleksem budynków szpitalnych. W okolicach rynku na ulicy Buźnicznej możemy zwiedzić dwie żydowskie synagogi. W ich wnętrzach znajdują się przepiękne freski i malowidła ścienne. Ale czas na jazdę. Z Kraśnika ruszamy w kierunku Stróży. Tam przejeżdżamy w okolicach kompleksu stawów i źródeł niewielkiej, ale urokliwej, bo jeszcze nieuregulowanej, rzeczki Wyżnicy. W samej Stróży możemy jeszcze zobaczyć stary drewniany kościółek. Jest on trochę zapomniany, jednak lokalne stowarzyszenie już działa na rzecz jego renowacji. W góry! Dalej kierujemy się do Batorza. I tu już przydaje się doświadczenie w jeździe na rowerze. Zaczynają się bowiem typowe dla całej trasy wzniesienia. Od tej pory nasza droga będzie pofałdowana i cały czas będziemy wjeżdżać w górę i zjeżdżać w dół. W górę, w dół. Wysiłek związany z kręceniem pedałami mogą jedynie wynagrodzić pojawiające się coraz częściej typowe dla Roztocza krajobrazy, czyli pofalowane pola z licznymi lasami w tle. I tak, mijając Słodków, Szastarkę i Błażek dojeżdżamy do Batorza. W tej stosunkowo niedużej wsi znajdziemy sporo atrakcji do obejrzenia. Nie możemy przegapić wzniesionego w latach 1881-83 kościoła parafialnego pw. Stanisława Biskupa. Ani pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. A jest jeszcze obelisk i kopiec wystawiony ku czci Marcina Borelowskiego. Całkiem dużo, jak na niewielką wieś. Sam Batorz jest pięknie położony. Z trzech stron otaczają go wysokie wzniesienia. Są na tyle duże, że znajduje się tam wyciąg narciarski. Przy wyjeżdżaniu z Batorza natrudzimy się więc sporo. Kierujemy się do Otrocza. Tu już czeka kościół Narodzenia NMP. Zbudowany w latach 1872-74 jako świątynia greckokatolicka, w 1928 roku został przebudowany na kościół katolicki, a kopuły zastąpiono wieżami. Po wizycie w Otroczu kierujemy się do Chrzanowa. Wjeżdżamy już W Roztoczański Obszar Chronionego Krajobrazu. Kolejno mijamy Chrzanów, gdzie przystajemy na spoczynek przy drewnianym kościółku. Następnie oglądamy osiemnastowieczny murowany kościół św. Bartłomieja wraz z dzwonnicą i murami w Goraju. Teraz trochę odpoczniemy zjeżdżając do malowniczej Doliny Białej Łady; to już Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy. Przez Kondraty i Gilów dojeżdżamy do Radecznicy. Na miejscu wart zwiedzenia jest zespół klasztorny oo. Bernardynów oraz stara, z 1924 roku, drewniana kaplica na wodzie pw. św. Antoniego. Najważniejsza rzecz to oczywiście pomnik Chrząszcza, który rozsławił Szczebrzeszyn w całej Polsce. Znajduje się tu również kilka godnych uwagi zabytków. Koniecznie musimy zobaczyć dwa kościoły (św. Katarzyny i św. Mikołaja) z początku XVII wieku w stylu renesansu lubelskiego. Kaplicę św. Leonarda odnajdziemy na cmentarzu, a obecny dom kultury był kiedyś synagogą. I jeszcze jedna dobra wiadomość: po tak trudnej trasie zostało nam już tylko dziesięć kilometrów do końca trasy; do Żwierzyńca. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama