Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Unijna kasa zawisła na włosku

Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, puławscy naukowcy właśnie przeprowadzaliby się do nowych budynków najnowocześniejszego centrum naukowego w Polsce. Ale inwestycja ma poślizg, a dalsze finansowanie budowy stoi pod wielkim znakiem zapytania. W sumie może przepaść nawet 15 mln euro.
Zaplanowano budowę nowoczesnego kompleksu, remont starych budynków, wyposażenie laboratoriów i szkolenia pracowników Państwowego Instytutu Weterynaryjnego. W 90 proc. inwestycję sfinansuje Unia Europejska, ale pod pewnymi warunkami. Chodzi m.in. o dotrzymywanie terminów. Odbiór I etapu inwestycji, czyli pięciu szklano-aluminiowych budynków był planowany na 15 lipca. Nie ma szans, żeby wykonawca zdążył. - Został jeszcze niecały tydzień, a wciąż brakuje takich podstawowych rzeczy, jak ścianki działowe w kilku laboratoriach. To potrwa co najmniej do jesieni - mówi Tadeusz Wijaszka, dyrektor PIWetu. W sobotę w Puławach byli przedstawiciele Komisji Europejskiej. Oceniali postęp prac. Teraz zdecydują, czy mimo poślizgu dalej łożyć na instytut. - Jestem dobrej myśli, kontroler z Portugalii był zadowolony z tego, co zobaczył - ma nadzieję dyr. Wijaszka. - Odpowiedź w sprawie przedłużenia finansowania do końca listopada ma przyjść w ciągu kilku dni. Czego się można spodziewać? Komisja Europejska może nie dać pieniędzy na kontynuowanie inwestycji i jednocześnie zażądać zwrotu już wydanych kwot. Wykonawca - polski oddział niemieckiej firmy Life Sciences Meissner+Wurst GmbH - już otrzymał ok. 7 mln euro. To czarny scenariusz. Łagodniejszy to strata \"tylko” 8 mln euro, które nie zostały jeszcze wydane. Oczywiście komisja może też przymknąć oczy na opóźnienie i pieniędzy nie stracimy. Paweł Buczkowski Agnieszka Mazuś

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama