Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tropiki po polsku

Najprawdopodobniej dziś nadleśniczy Krzysztof Hołowiński wprowadzi zakaz wstępu do lasów Nadleśnictwa Radzyń Podlaski. Złamanie zakazu grozi nawet 500-złotowym mandatem. W pozostałych rejonach Lubelszczyzny wilgotność ściółki leśnej wzrosła ponad 10 procent, a to oznacza, że tam zakazu można się spodziewać nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu. O ile porządnie nie popada. Martwią się także rolnicy. Jare zboża i ziemniaki na słabszych glebach mogą dać plon nawet o 60 procent niższy od ubiegłorocznego. – To dla tych upraw krytyczny okres, wymagający dużej ilości wody – mówi prof. Marek Ćwintal z Katedry Szczegółowej Uprawy Roślin Akademii Rolniczej w Lublinie. – Właśnie trwa wypełnianie ziarna i wzrost bulw. A to wymaga sporej ilości wody. A tej w glebie nie ma w ogóle. Mniejsze straty będą w sadach. Ale drzewa mają korzenie sięgające do warstw wodonośnych, więc im wody nie brakuje. Pojawiają się jednak sygnały o spadku ciśnienia w wodociągach. – Ludzie masowo podlewają ogródki – wyjaśnia Krzysztof Wojewoda, zastępca kierownika wodociągów w Opolu Lubelskim. – Na wyższych kondygnacjach wieczorami brakuje wody, na niższych ciśnienie spada. Mieszkam na trzecim piętrze, to wiem po sobie. Na szczęście mamy dobre wiadomości. Dzisiejszy skwar będzie najmocniejszy, jutro i w czwartek będzie nieco chłodniej. O ile ochłodzeniem można nazwać spadek temperatury z 35 do 32 stopni. Spodziewane są krótkotrwałe burze. Ale już w piątek może popadać mocniej, a w niedzielę – co za ulga – temperatura maksymalna ma nie przekraczać 22 stopni. Chłodniej ma być także w przyszłym tygodniu. (rhs)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama