Bliski Wschód w ogniu
Atak na Liban nie ustaje. Tylko wczoraj Izrael dokonał ponad 50 nalotów na ten kraj. Hezbollah odpowiedział ostrzałem rakietowym
- 17.07.2006 20:25
Na Bliskim Wschodzie trwa wymiana ognia. Wczoraj izraelskie siły lądowe weszły do Libanu. Po przeprowadzeniu kilku akcji, których celem były bazy Hezbollahu, wycofały się.
Izraelskie lotnictwo ostrzelało też mały port rybacki w Abdeh, na północy Libanu. Co najmniej siedmiu libańskich żołnierzy poniosło śmierć, a ponad 10 zostało rannych. Natomiast czterech innych odniosło obrażenia, gdy izraelski pocisk ziemia-
powietrze uderzył w bazę wojskową w Trypolisie. W nocy z niedzieli na poniedziałek w nalotach izraelskich zginęło w sumie 19 osób, w tym 9 wojskowych.
W starciach giną również cywile. Cztery osoby nie żyją, a 10 zostało rannych w wiosce na południowych obrzeżach Bejrutu. Pociski wystrzelone z izraelskich okrętów chybiły celu i trafiły w budynek mieszkalny, zamiast w stację przekaźnikową telewizji Al-Manar.
Hezbollah odpowiada ogniem niemal na wszystkie ataki Izraela. Libańczycy ostrzelali miasto Afula, obrzeża Nazaretu oraz wieś Talel. Mieszkańcy przygranicznych miejscowości w obawie przed ostrzałem Hezbollahu nawet nie wychodzą ze schronów. Pozamykane są szkoły i fabryki.
Od środy, gdy izraelskie wojska rozpoczęły ofensywę na Liban, zginęło tam ponad 100 osób. Izraelska armia planuje stworzenie na terytorium Libanu jednokilometrowego pasa bezpieczeństwa. W ten sposób wojsko chce zapobiec zbliżaniu się bojówek Hezbollahu do granicy.
Prawdopodobnie Rada Bezpieczeństwa ONZ wyśle swoje siły stabilizacyjne do strefy konfliktu libańsko-izraelskiego. Sekretarz generalny organizacji Kofi Annan zaapelował jednocześnie o wstrzymanie wszelkich działań wojennych. Zażądał, by Izrael stosował się do prawa międzynarodowego i przestał atakować ludność cywilną. Zdecydowanie potępił też niszczenie Libanu.
Do jego apelu przyłączył się premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. - Przemoc nie ustanie. Jedynym sposobem powstrzymania bombardowań jest rozmieszczenie sił międzynarodowych - oświadczył.
Izrael uważa jednak, że idea rozlokowania w południowym Libanie nowych sił międzynarodowych jest \"przedwczesna”. W Libanie cały czas stacjonują Siły Tymczasowe Organizacji Narodów Zjednoczonych UNIFIL (United Nations Interim Force in Lebanon). Służy w nich 230 polskich żołnierzy.
Reklama













Komentarze