Ułaskawieni bez szans na studia
Władze wyższych uczelni będą dziś interweniować u prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie amnestii dla maturzystów, którą planuje minister edukacji Roman Giertych
- 17.07.2006 21:35
– To rozwiązanie nie do zaakceptowania – mówi rektor UMCS prof. Wiesław Kamiński, który także będzie dziś u prezydenta. – Takie podejście demoralizuje młodzież. Nie możemy do tego dopuścić – dodają rektorzy innych lubelskich uczelni.
Przypomnijmy. Minister edukacji Roman Giertych zapowiedział w sobotę, że każdy maturzysta, który nie zdał jednego egzaminu, ale ma średnią powyżej 30 proc. punktów z całej matury, dostanie świadectwo dojrzałości. Propozycja wywołała burzę w środowisku akademickim.
– Obniżanie standardów matury, zmienianie reguł w trakcie jej trwania, niczemu nie służy – podkreśla rektor Kamiński. – Taka decyzja nie podnosi poziomu procesu dydaktycznego w szkołach. Ale nie służy też rekrutacji dobrych kandydatów na uczelnie. To tylko przyzwyczaja młodzież do tego, że nacisk zewnętrzny może zmienić funkcjonujące standardy.
Podobnie mówią na innych uczelniach. – To demoralizuje młodzież – dodaje prof. Andrzej Wac-Włodarczyk, prorektor Politechniki Lubelskiej ds. kształcenia. – Albo matura jest zdana, albo nie. Nie może być tak, że matura w części niezdana i tak jest zdana.
Swoje stanowisko rektorzy największych polskich uczelni przedstawią dziś prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. – W Warszawie zbiera się prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich – tłumaczy prof. Andrzej Kraśniewski, sekretarz KRASP. – Rektorzy wręczą prezydentowi list z ich wspólnym stanowiskiem w tej sprawie. Pismo z prośbą o interwencję trafi także do premiera.
– Chodzi o kolejne lata – dodaje prof. Kraśniewski. – Bo nawet gdyby to rozporządzenie weszło w życie wkrótce, to i tak nie wywoła rewolucji w tegorocznej rekrutacji na studia. Większość uczelni kończy już przyjmowanie dokumentów od kandydatów, więc „ułaskawieni” maturzyści nie zdążą w wyznaczonych terminach dostarczyć świadectw – dodaje. – Dla nich szansą może być jedynie wrześniowa rekrutacja uzupełniająca, ale do tego czasu wszystkie najlepsze miejsca na uczelniach będą już zajęte.
Każdy maturzysta, który nie zdał jednego egzaminu, ale ma średnią powyżej
30 proc. punktów z całej matury, dostanie świadectwo dojrzałości
Taka decyzja nie podnosi poziomu procesu dydaktycznego w szkołach. Przyzwyczai młodzież do tego, że nacisk zewnętrzny może zmienić funkcjonujące standardy
Reklama













Komentarze