Reklama
Giertych odda, Lepper przygarnie
Już nie tylko szkoła rolnicza w Sobieszynie, ale i placówka z Kijan może zostać przejęta przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Bo rolniczych szkół średnich, które chcą podlegać pod resort Andrzeja Leppera, jest coraz więcej.
- 19.07.2006 10:08
W Kijanach w powiecie łęczyńskim jest Zespół Szkół Rolniczych, a przy nim Centrum Kształcenia Ustawicznego, Centrum Kształcenia Praktycznego. To jednostki finansowane przez Starostwo Powiatowe w Łęcznej. Oprócz tego Regionalny Ośrodek Wspierania Egzaminów Zawodowych prowadzony przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Krakowie.
Pracuje tu 100 osób. Szkoła ma ogromny majątek: ziemię i dobrze wyposażone budynki. Ministerstwo Rolnictwa przejmuje takie szkoły. Ma ochotę także na Kijany, a Kijany chcą podlegać resortowi Andrzeja Leppera, który od dawna pomaga wyposażać placówkę. Ostatnio trafił tu sprzęt rolniczy za 450 tys. zł.
- Ministerstwo ma więcej pieniędzy niż powiat - nie kryje wicedyrektor Krzysztof Orlikowski. - Wzrosłaby ranga naszej szkoły, która stałaby się największym po Pszczelej Woli tego typu ośrodkiem pod Lublinem. To szansa na rozwój.
Starosta łęczyński patrzy na pomysł sceptycznie.
- Jestem przeciwnikiem Polski branżowej. Czy szkoły medyczne mają przejść pod Ministerstwo Zdrowia, a geodezyjne - Ministerstwo Transportu? Czy po zmianie rządu to będzie kontynuowane? Chcę mieć stanowisko Ministerstwa Rolnictwa - mówi starosta Piotr Winiarski (startował do parlamentu z listy PiS) i deklaruje, że skontaktuje się z przedstawicielem ministra.
Sceptycyzm można tłumaczyć faktem, że budżet powiatu ominęłaby całkiem spora subwencja oświatowa kijańskiej placówki.
Takich wątpliwości nie ma starosta rycki Leszek Filipek. Liczy, że dzięki temu szkoła w Sobieszynie będzie miała większą subwencję, a starostwo nie będzie musiało martwić się o jej finanse. Problemem by mogły być nieruchomości szkolne, czyli kilkuhektarowy teren z rozległymi stawami. Starostwo chce tu stworzyć bazę turystyczną i nie chciało pozbywać się atrakcyjnych działek. Ale porozumienie w tej sprawie pomiędzy resortem rolnictwa a starostwem jest możliwe.
Takich średnich szkół rolniczych, które chcą podlegać pod resort rolnictwa jest coraz więcej.
- W tej chwili mamy 30 wniosków ze starostw, w tym bardzo dużo z Lubelszczyzny. Nie wiem, czy przejmiemy je wszystkie. W sierpniu powinniśmy podpisać pierwsze umowy - mówi Józef Kobyłecki z Ministerstwa Rolnictwa.
Kolejka do ministra
Oprócz szkół w Sobieszynie i Kijanach pod skrzydła Andrzeja Leppera może trafić także zespół szkół w Pszczelej Woli, Janowie Lubelskim, Okszowie (powiat chełmski), Różańcu (niedaleko Biłgoraja),
Jabłoniu (powiat parczewski).
Reklama













Komentarze