Zwiną liny i rozwiną gdzie indziej
Uzdrowiskowy park linowy otwarty z wielką pompą dwa tygodnie temu, zostanie rozebrany i przeniesiony w inne miejsce. Ale inwestora i tak kara nie ominie.
Przypomnijmy: inwestycja oprócz braku pozwolenia na budowę, nie ma także zgody Ministerstwa Zdrowia, które jest wymagane w przypadku budowli powstających na terenach uzdrowiskowych. Ponadto swoje zastrzeżenia zgłosił wojewódzki konserwator zabytków, który już 13 czerwca nakazał wstrzymanie prac budowlanych.
- 19.07.2006 19:20
Wczoraj na terenie parku odbyła się kontrola nadzoru budowlanego. - Będziemy dążyli do legalizacji budowli - zapowiada Elżbieta Dudzińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Puławach. To nie będzie jednak takie proste. Inwestor będzie musiał postarać się m.in. o zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków i Urzędu Miasta w Nałęczowie, gdyż park stoi częściowo na terenie miejskim. Ponadto legalizacja budowli kosztowałaby ok. 120 tys. zł.
Dlatego jej losy są już przesądzone. - W ciągu tygodnia ją rozbierzemy i przeniesiemy. W tej chwili prowadzę rozmowy z kilkoma właścicielami innych gruntów - mówi Jacek Sobolewski, pełnomocnik właścicieli parku linowego.
Mimo to inwestora nie ominie kara. Inspektor nadzoru budowlanego w najbliższym czasie złoży wniosek do prokuratury w sprawie samowoli budowlanej, jakiej inwestor się dopuścił.
Reklama













Komentarze