Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miłosierdzie gminy

Rolnicy, których zbiory ucierpiały z powodu suszy i deszczu mogą składać wnioski o umorzenie rat podatku rolnego. Sami zainteresowani przyznają, że to tylko gest samorządu. Wiedzą, że budżety gminy niewiele na tym stracą, a rolnicy niewiele zyskają.
Stanisław Szurek z Turowoli (gmina Puchaczów) ma dziesięciohektarowe gospodarstwo. Na hektarze, który ma w Starej Wsi (w gminie Łęczna) posadził pomidory. Zwykle z takiego areału mógł się spodziewać zbioru 70 ton owoców. Ale nie w tym roku. - Połowa zgniła lub się nie rozwinęła - mówi Stanisław Szurek, który się nie spodziewał takiej aury. I nawet uprawy ubezpieczył za 250 zł ale od gradu. Ale zamiast gradu przyszła susza, a potem ulewne deszcze. Aby pomóc takim jak on rolnikom, wójtowie z powiatu łęczyńskiego ustalili, że będą umarzać podatek rolny. Decyzję obwieszczono na dożynkach powiatowych i gminnych w Łęcznej. - Na indywidualną prośbę umorzymy trzecią ratę podatku - mówi Jan Baczyński vel Mróz, wójt gminy Cyców. - Kasa gminy uszczupli się zaledwie o 50 tys. zł, ale inaczej pomóc rolnikom nie możemy, bo tylko taki podatek płacą. Dalej poszedł burmistrz Łęcznej, który obiecuje umorzenie trzeciej i czwartej raty. - To nie ma nic wspólnego z wyborami, zawsze umarzaliśmy podatek gdy ktoś znalazł się w trudnej sytuacji. A ten rok jest właśnie wyjątkowy z powodu klęsk i suszy i deszczu - twierdzi Teodor Kosiarski.- Robimy to też dlatego, że działania rządu nie są wystarczające. - To doraźna pomoc, zostanie mi w kieszeni raptem 170 zł - mówi Piotr Wiśniewski, sołtys Zakrzowa w gminie Łęczna. I wylicza: - Będzie na 40 litrów ropy do ciągnika, która wystarczy na zaoranie 2 hektarów. Sceptyczny jest też sołtys Antoni Kotuła, który ma 3 hektary pola. - 80 zł figę mi pomoże - mówi i pokazuje małe owoce jabłonki, wyschniętą plantację malin, porzeczek i truskawek oraz zboże, którego ziarna nie będą się nadawały wiosna do wysiania. Także Stanisław Szurek oczekuje innej pomocy. - Jak mi umorzą 100 zł raty, to co to mnie uratuje- pyta. - Gdzie jest ta pomoc obiecana przez polityków - zastanawia się rolnik. Świadomość tego, że takie deklaracje władz i umorzenie rat podatku rolnego niewiele pomogą rolnikom ma także Tomasz Suryś, wójt Milejowa. - Podatek rolny daje tylko 3-5 proc. dochodu gminie. Większość rolników 70 proc. podatku płaci w 1 i 2 racie - mówi. Nic dziwnego, że w Łęcznej podania o umorzenie podatku złożyło 400 na blisko 2 tysiące rolników.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama