Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Reglamentacja wróciła. Sklepy wydzielają mąkę

Klienci na potęgę wykupują w sklepach mąkę, której cena wciąż idzie w górę. W niektórych supermarketach wprowadzono nawet ograniczenia w jej sprzedaży. Eksperci twierdzą, że to dopiero początek podwyżek po tegorocznej suszy.
tortowa ekspresowo znikają z hurtowni, supermarketów i małych osiedlowych sklepów. – Klienci kupują po parę kilogramów, bo mamy jeszcze stare ceny. Hurtownik już jednak uprzedził, że nowa dostawa będzie o 40 proc. droższa – tłumaczy Grażyna Fiuk, kierownik sklepu spożywczego na lubelskim LSM. – U nas zamojska idzie jak woda. Nie wiem, czy jej nie zabraknie – przyznaje Elżbieta Koziej, kierownik hurtowni Mars w Chełmie. W Biedronce klienci mogą kupić jednorazowo najwyżej 20 kilogramów mąki. W innych sklepach reglamentacji nie ma, ale chętnych do zakupu nie brakuje. Od połowy sierpnia dwukrotnie wzrosła sprzedaż w sklepie firmowym Zespołu Młynów w Chełmie, gdzie kilogram mąki podrożał już o trzydzieści groszy. Drożej o 20 proc. jest też w lubelskiej hurtowni Eldorado. Według wyliczeń piekarzy z PSS „Społem”, przetwórcy podnieśli ceny o połowę. – Rolnicy wstrzymali dostawy pszenicy do skupu. Możliwe więc, że jej cena jeszcze wzrośnie – mówi Władysław Saba, dyrektor lubelskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. A takich cen w skupie, jak w tej chwili nie było jeszcze nigdy. – Za tonę ziarna płacimy nawet 570 zł, czyli o 200 zł więcej niż w ubiegłym roku – tłumaczy Hieronim Karpiński, prezes Zamojskich Zakładów Zbożowych. – Nic więc dziwnego, że mąka drożeje. Ale wyższe ceny mąki i jej przetworów to, zdaniem ekspertów, dopiero początek podwyżek w sklepach. – Jestem przekonany, że jesienią o ok. 20 proc. zdrożeją owoce i warzywa, bo susza w sadach także zrobiła swoje – przewiduje Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. Zdaniem Jakubca, już zimą droższe będzie też mięso i wędliny. Podobnie mleko i jego przetwory. – Rolnicy nie mają zapasów paszy dla zwierząt. Skutkiem zmniejszonych hodowli będą wyższe ceny – tłumaczy prezes. Na razie drożeje chleb. W PSS „Społem” jego cena wzrosła o 20 groszy. – A to dopiero początek podwyżek, bo niektórzy chcą zwyczajnie na tym skorzystać – uważa Józefa Watrakiewicz, z-ca kierownika ds. produkcji. – Drożeją drożdże i cukier. Nie wiem, jak to możliwe, bo przecież buraki jeszcze rosną na polu. 

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama