Dostał od policji w... siedzenie i posiedzi
Ireneusz B. uciekł przed policją na dach. Nie chciał zejść. Zmienił zdanie gdy gumowe kule trafiły go w pośladek. Tak wyglądała wczorajsza akcja policji w podlubelskiej Sobieskiej Woli.
- 29.09.2006 19:09
Policyjni informatorzy donieśli, że w jednym z domów przebywa 23-letni Ireneusz B., niebezpieczny bandyta poszukiwany za bójkę i rozbój. Powinien za to trafić do więzienia na cztery i pół roku.
Do zatrzymania przestępcy została użyta brygada antyterrorystyczna. O szóstej rano policjanci zapukali do drzwi domu, w którym przebywał. Ireneusz B. okazał się jednak od nich szybszy.
- Otworzył drzwi i na widok policji rzucił się do ucieczki - mówi Witold Laskowski, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Błyskawicznie wbiegł po schodach na strych.
Potem plecami wybił kilka dachówek, dzięki czemu dostał się na dach. Biegając po dachu szukał miejsca by zeskoczyć. Policjanci zdecydowali się użyć broni. Wystrzelili trzy kule gumowe, które trafiły bandytę w pośladki. Ireneusz B. nie stawiał już oporu. Policja przewiozła go do aresztu w Lublinie. (er)
Reklama












Komentarze