Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tragiczne skutki brawury

Kierowca forda jechał zdecydowanie za szybko. Na prostej drodze uderzył w przydrożne drzewo. Ne miał żadnych szans na przeżycie. Do tego wypadku doszło na trasie Opole Lubelskie - Puławy. Inne dwa wydarzyły się w Osinach, w powiecie puławskim. Tam - w odstępie kilku godzin - zginęły dwie osoby.
Weekend zaczął się tragicznie w piątek o godz. 18. Rozpędzony ford przejeżdżał przez miejscowość Uściąż koło Opola. Widoczność była dobra, droga sucha. Kierowca nagle stracił panowanie nad samochodem. Zjechał na lewy pas ruchu. Uderzył w przydrożne drzewo. - Siła uderzenia była tak duża, że rozerwała forda na dwie części - mówi Marek Kanon, rzecznik opolskiej policji. - A kierowcę wyrzuciła z auta kilka metrów dalej. 47-letni mężczyzna zginął na miejscu. Miał rozległe obrażenia głowy i klatki piersiowej. W miejscowości Osiny w odstępie zaledwie kilku godzin doszło do dwóch śmiertelnych wypadków. Pierwszy wydarzył się po godz. 17 w sobotę. Rozpędzony motocyklista na zakręcie wypadł z jezdni. Uderzył w betonowe ogrodzenie. Zmarł na miejscu. Miał 28 lat. Niemal w tym samym miejscu, w niedzielę 35 minut po północy, rozpędzony mercedes zjechał z drogi. Kilka razy przekoziołkował i wylądował w rowie. Kierowca i pasażer wypadli z auta. Obaj w ciężkim stanie trafili do szpitala. Jednego z nich, 24-latka z Kurowa, nie dało się uratować. Zmarł w czasie reanimacji. Drugi, rok starszy, z ogólnymi obrażeniami leży jeszcze w szpitalu. (ATJ)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama